Koszykarski Śląsk z kolejną szansą na awans do półfinału

Po dwóch zwycięstwach we Wrocławiu Śląsk pojechał do Gdyni z szansą, że skończy serię już w poniedziałek. Górą okazała się wtedy jednak Arka 86:75. "W pierwszej połowie w ogóle nie mogliśmy złapać rytmu. Straciliśmy, w sensie dwóch fauli, Gray'a i Luc'a. To wpłynęło na naszą obronę. Nasza obrona nie była taka, jakbyśmy sobie wymarzyli. Nie mieliśmy takiego momentu, w którym widać było, że ten rytm meczowy jest po naszej stronie" - mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Jacek Winnicki.
W trzecim meczu różnicę dla Arki zrobił powrót Milana Barbticha, który miał 10 asyst. "Z nim od razu mamy inną organizację. W ciężkich momentach potrafi zagrać dobre podanie, sam zapunktować, przechwycić piłkę, zebrać. To jest naprawdę bardzo ważny gracz dla nas. Jeśli mielibyśmy go w pierwszych dwóch meczach we Wrocławiu, to moglibyśmy wygrać jedno z tych spotkań" - komentował trener zespołu z Gdyni Mantas Cesnauskis.
Porażki z trzeciego meczu nie chciał mocniej analizować kapitan Śląska, Jakub Nizioł. "Nie ma co się dużo rozwodzić. Trzeba się przejść nad morze, wyczyścić głowy i widzimy się w środę".
Początek meczu Arki ze Śląskiem o 18:00.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

