Pierwsza noc prohibicji w całym Wrocławiu. Rozmawiamy z mieszkańcami o nowych przepisach - Radio Wrocław

Pierwsza noc prohibicji w całym Wrocławiu. Rozmawiamy z mieszkańcami o nowych przepisach

Dawid Dettlaff
Dawid Dettlaff
| 8 miesiecy temu, 2025-10-10, 06:33
Pierwsza noc prohibicji w całym Wrocławiu. Rozmawiamy z mieszkańcami o nowych przepisach - Pierwsza noc prohibicji w całym Wrocławiu.
Pierwsza noc prohibicji w całym Wrocławiu.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay

We Wrocławiu od czwartku (9 października) obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych – od 22:00 do 6:00 rano. Ograniczenie obejmuje wszystkie sklepy i stacje benzynowe na terenie miasta. Decyzja radnych może jednak poważnie zaszkodzić wielu małym, lokalnym biznesom. Przekonała się o tym pani Beata, właścicielka sklepu na wrocławskim Szczepinie, gdzie zakaz obowiązuje już od roku:

- Wpłynęło to niekorzystnie na handel tutaj, dlatego, że zatrudnialiśmy do tej pory sporo studentów, którzy w weekendy, czasami w tygodniu przychodzili do nas i sobie dorabiali. Niestety zmuszeni byliśmy do tego, żeby chłopaków się pozbyć, a byli to chłopcy, którzy u nas pracowali po 4-5 lat. Nigdy nie było żadnych interwencji policji, nie było żadnych skarg. Zawsze było spokojnie, nikomu to nie przeszkadzało.

Przeczytaj: Nowe przepisy zabiorą dach nad głową uchodźcom z Ukrainy? "Muszą się stopniowo usamodzielniać"

 

Pierwsze kontrole ruszyły w nocy

Decyzję o rozszerzeniu prohibicji poprzedziły konsultacje społeczne. W miejskiej ankiecie 60% mieszkańców poparło zakaz, a większość rad osiedli – zwłaszcza tych z największą liczbą sklepów z alkoholem – również opowiedziała się za zmianą. Przedsiębiorcy łamiący przepisy muszą liczyć się z cofnięciem zezwolenia i grzywną, o wysokości której zdecyduje sąd. Anastazja, pracowniczka sklepu na Popowicach, uważa, że decyzja niewiele zmieni:

- Na nasz sklep to nie wpływa, bo już od ponad dwóch lat jesteśmy otwarci od 12 do 22. Ja głównie mam fajnych klientów, naprawdę bardzo fajni ludzie i nawet z mojego osiedla przyjeżdżają. Często z nimi rozmawiam i nigdy nie miałam takiej sytuacji, by przychodzili tutaj alkoholicy czy coś takiego.

Według Straży Miejskiej, w rejonach objętych wcześniej zakazem liczba interwencji spadła o 15%, co – zdaniem władz – potwierdza skuteczność ograniczeń. Pierwsze kontrole ruszyły już w nocy, a w najbliższych tygodniach Straż Miejska i policja będą monitorować, jak mieszkańcy i sprzedawcy przestrzegają nowych zasad.

Posłuchaj materiału Dawida Dettlaffa, reportera Radia Wrocław:

1.0x
00:00
00:00

We Wrocławiu: Chcą pomagać innym i dawać dobry przykład. Tak wyglądało ślubowanie uczniów klas mundurowych [ZDJĘCIA]


Komentarze (19)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Prawda jest inna 2025-10-12 21:06:57 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Zakaz? Jaki zakaz o 21:30 wchodzi się do sklepu kupuje 4 czteropaki piwka do tego 2x 0,5 l wódki +2 wina i na całą noc na imprezke na podwórku,która będzie trwać pod oknami mieszkańców Wrocławia wystarczy! To i tak lepiej niż iść do pubu czy klubu pić rozcieńczony oszukany alkohol bo takie lokale tak robią jeśli zbankrutują to oni a nie właściciele sklepów z alkoholem
~KONRAD 2025-10-10 13:52:11 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Jak spadną wpływy do budżetu z tytułu koncesji,akcyzy i VAT to będą się rakiem z tych decyzji wycofywać .Czy ktoś przeliczył ile rocznie budżet Wrocławia na tym straci?Jako,że zycie nie znosi próżni spodziewajcie się wzrostu wszelkich podatków i opłat lokalnych(podatki od nieruchomości,podatki od psów,opłaty targowe itp.itd.).
~Grr 2025-10-14 23:32:30 z adresu IP: (84.40.xxx.xxx)
@konrad - myślisz pojęcia. To, że Wrocławianie wydali na alko miliard złotych, nie znaczy, że miasto na z tego miliard. Podatek płaci się od zysku, nie obrotu, a miasto dostaje tylko procent z PIT/CIT. Sklepy mają niskie marże, zwykle 5–10%, więc z miliarda obrotu wychodzi im 50–100 mln przychodu brutto. Po odliczeniu kosztów operacyjnych (czynsz, pensje, media itp) zostaje ok. 10–20 mln zł zysku netto. Dopiero od tego płaci się podatek dochodowy 19% (PIT/CIT), czyli 1,9–3,8 mln zł. Miasto dostaje z tego tylko część:. Przy JDGi około 38% PIT, ze spółek około 6,7% CIT. Razem daje to około 1–2 mln zł dla Wrocławia. Budżet miasta w 2025 to 9,7 miliarda. 1–2 mln zł to ok. 0,01–0,02% budżetu Wrocławia. Zatem policzyliśmy zysk dla Wrocławia od miliarda PLN wydanego na alko. I nie, wóda nie jest filarem gospodarki miasta, jest kompletnie bez znaczenia
~KONRAD 2025-10-14 21:08:38 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
@Grr:Mieszkańcy Polski wydali na alkohol w ubiegłym roku ok. 50,5 mld zł.Czyli statystycznie każdy z ok.38 milionów mieszkańców Polski wydał rocznie na alko: ok.1329 zł.Wrocław ma ok. 800 tys. mieszkańców.Czyli statystycznie łącznie mieszkańcy Wrocławia wydali na alko: 1 063 200 001 (jeden miliard sześćdziesiąt trzy miliony dwieście tysięcy jeden zł) w ubr. I od takiej kwoty trzeba naliczyć wszystkie pochodne,Są kłamstewka,kłamstwa i dane podane przez @Grr :-)
~Grr 2025-10-12 21:46:45 z adresu IP: (84.40.xxx.xxx)
Rozumiem, że dla kogoś ulubiony monopolowy jest ważny, ale dla gospodarki dochód z nocnej sprzedaży alko jest bez znaczenia. Wrocław nie dostaje zwrotu że sklepów z alko, tylko bierze procent z PIT i CIT od wszystkich mieszkańców i form w mieście. We Wro jest 120 000 podmiotów gospodarczych, z czego ok 1 000 zajmuje się sprzedażą alko (w tym knajpy, których zakaz nie obejmie). To raptem 1% gospodarczego tortu miasta. Większość z tych punktów to mikroprzedsiębiorstwa z noskiem dochodem do opodatkowania. Ich realny wkład w podatku jest znikomy. W przypadku całej branży (w tym bary, restauracje i hurtownie) to w porywach kilkanaście milionów PLN (czyli ok 0,2% z 9,7 miliarda całego budżetu). Z punktu widzenia finansów to orzeszki.
~KONRAD 2025-10-12 19:42:48 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
@Grrr: no to jak jesteś taki cwany gapa to jeszcze podaj ile Wrocław dostaje zwrotu z budżetu Państwa z tytułu podatku dochodowegoin CIT-8 i PIT-36 od spółek kapitałowych oraz jednoosobowych działalności gospodarczych,które prowadzą punkty sprzedaży alkoholu na terenie Miasta.
~Grrr 2025-10-12 19:18:20 z adresu IP: (84.40.xxx.xxx)
Kondrad - a to ty dzwonisz. Snujesz sensacyjne teoryjki o tym, że rzekomo utracone dochody z nocnej sprzedaży alko pokryją w przyszłym roku właściciele psów. No, nie, tak ekonomia nie działa. Ale jeśli nie umiesz znaleźć ogólnodostępnego budżetu Wrocławia i zrobić podstawowej analizy spieszę z pomocą. Dochody z koncesji (które nie spadną, bo to opłaty stałej od punktu, nie godzin sprzedaży) wyniosły ok 30 mln PLN. Całkowity budżet miasta to 9,7 mld PLN. Zatem wpływy z koncesji (które i tak zgodnie z prawem można wydać wyłącznie na profilaktykę antyalkoholową i zapobieganie narkomanii) to astronomiczne 0,3% budżetu. Z VATu i akcyzy ani złotówka nie trafia do Wrocławia, gdyż te podatki pozostają w budżecie państwa. Więc tak, da się to policzyć. Wpływy ze sprzedaży wódy po 22 są tyle marginalne, że lepiej zadbać o spokojny sen mieszkańców, bo to ochoty z ich PITów stanowią największą część budżetu (3,7 mld).
~KONRAD 2025-10-12 16:42:16 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
@Grrr: Jak tak wszystko wiesz to może jakieś konkretne dane liczbowe o wpływach z koncesji i z podatków od sprzedaży alkoholu we Wrocławiu.Stopień ogólności Twoich wypowiedzi nie popartych liczbami jest porażający :-)
~Grrr 2025-10-11 23:12:38 z adresu IP: (84.40.xxx.xxx)
stańczyk. Nie, ograniczenie sprzedaży po 22 nie wpływa na podniesienie lokalnych opłat, bo koszty społeczne sprzątania po pijakach, opatrywania ich rozbitych głów SORach, itp. przewyższają wpływy do lokalnego budżetu ze sprzedaży alko. W kwestii wzrostu opłat myślisz korelacja że związkiem orzyczynowo-skutkowym. Opłaty za śmieci będą wyższe, bo władze miasta nie ogarnęły przetargu i kolejny miesiąc zlecają droższe zamówienia ad hoc. Opłaty od psów nie ma we Wrocławiu od ponad dekady. Wpływy z koncesji muszą być zgodnie z prawem przeznaczane na programy profilaktyki antyalkoholowej, więc nie zasilają budzetu. Zresztą koncesji nie będzie mniej. Serio, lokalna gospodarka nie stoi wódą, chociaż może osoby, które dużo piją potrzebują mieć na to jakieś wytłumaczenie i twierdzą, że napędzają PKB.
~STAŃCZYK 2025-10-11 00:03:35 z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
@Grr: Każda gmina partycypuje we wpływach z podatków ,płaconych przez jej mieszkańców i podmioty gospodarcze mające siedzibę i rozliczające się z US na terenie danej gminy czyli z VAT od sprzedaży alkoholu też(cały alkohol powyżej 1,2 % jest objęty stawką 23 % VAT).Ponadto z podatku dochodowego od sprzedaży alkoholu także.O koncesjach nie mówiąc, z których wpływy w prohibicji znacząco spadną o ok.1/3.Podatku od psa w 2025 we Wrocławiu nie uchwalono,ale ma być z powrotem od 2026.Mają wzrosnąć znacząco opłaty za wywóz śmieci.Przypadek!?
~Grr 2025-10-10 21:10:22 z adresu IP: (84.40.xxx.xxx)
Tia, jasne wpływy ze sprzedaży wódy po 22 utrzymują wrocławskie szkoły, przedszkola i place zabaw. Zamiast pisać bajki, poczytaj jak wygląda dystrybucja dochodów z akcyzy i co składa się na budżet miasta.. A podatku od psa we Wrocławiu nie ma.
~Marta 2025-10-10 12:40:53 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
~Marta 2025-10-10 08:29:48 z adresu IP: (199.71.xxx.xxx)
Bardzo dobra ta zmiana. Jeszcze żeby się pozbyć ukraińców z Wrocławia i będzie miasto całkiem przyjemne do życia.
~trek 2025-10-10 10:37:51 z adresu IP: (2a04:52c0:1000:253::x:x:x)
dorzucić do nich fasz.ystów (zwanych całkowicie mylnie "lewicą"/"liberałami") i Wrocław ma szansę być polskim Hong-Kongiem. Tym sprzed zagarnięcia przez Czerwonych.
~Janek 2025-10-10 08:18:13 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
czekam na powstanie restauracji otwartych cała noc, gdzie możesz kupić sobie alkohol na wynos. Sklepy pójdą za przykładem biblotek, urzędów pocztowych w marketach - głupota jak nie wiem. Przykłady z wielu krajów pokazują, że ludzie będą kupować na zapas i więcej pić tak się stało w wielu krajach. Przed 22 zamiast 1 piwa ktoś kupi 4
~Grr 2025-10-10 21:24:05 z adresu IP: (84.40.xxx.xxx)
W których niby krajach ograniczenie sprzedaży doprowadziło do zwiększenia spożycia? Bo jakoś statystki wskazują odwrotną tendencję. A zakaz nocnej sprzedaży w sklepach ma głównie na celu zmniejszenie uciążliwości z tym związanych. Polskie doświadczenia wskazują też, że w miastach, w których ograniczono sprzedaż spadła liczba interwencji policji i pijanych na SORze. Nie bój się Janek, świat naprawdę będzie się kręcił dalej.
~Asd 2025-10-10 08:08:19 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Powinien być zakaz od 22 do 8 bo niektórzy przed pracą się znieczulają
~Wro 2025-10-10 07:30:22 z adresu IP: (2a09:bac2:4f9e:295f::x:x:x)
Bardzo cieszy ta zmiana. Jak się chce iść na piwo to są puby, gdzie można kulturalnie piwko wypić. W końcu chlory nie będą darły japy na osiedlu
~Nin 2025-10-10 09:30:46 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Co? Puby gdzie piwo po 15 zł i w dodatku rozwodnione to powinni kontrolować czy alkohol w pubie jest niechrzczony alkohol a w każdym pubie zapewniam,że jest