Jedna osoba zmarła po wybuchu gazu w Jedlinie-Zdroju. Prokuratura wszczyna śledztwo, są wstępne ustalenia

Ruszyło prokuratorskie śledztwo w sprawie poniedziałkowego wybuchu w kamienicy w Jedlinie-Zdroju. Do zdarzenia doszło w mieszkaniu na piętrze wielorodzinnego budynku. Eksplozja uszkodziła dach i wszystkie ściany działowe na kondygnacji. Mieszkańców ewakuowano, a lokatorzy feralnego mieszkania trafili do szpitala. Jeden z nich zmarł, powiedział Radiu Wrocław prokurator Tomasz Bujwid z Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu:
- W tej sprawie wszczęliśmy postępowanie dotyczące sprowadzenia zdarzenia mającego postać wybuchu - przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat. Czekamy na informację dotyczącą stanu tego budynku i przesłuchujemy świadków. Kobieta ma poparzone 30% powierzchni ciała, natomiast mężczyzny nie udało się uratować.
Sprawdź: Pożar samochodu w Turowie. Kierowca i pasażer próbowali go ugasić, jednak pojazd spłonął doszczętnie
- Na miejscu zostały wykonane oględziny z udziałem biegłego, który stwierdził, że nie doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej. Natomiast najprawdopodobniej osoby zamieszkujące w tym mieszkaniu nie zakręciły gazu w kuchence i ten gaz przez całą noc się ulatniał. Jedna z osób rano zapaliła papierosa i to spowodowało wybuch - dodaje prokurator Tomasz Bujwid.
Ewakuowanym mieszkańcom gmina zaproponowała tymczasowe schronienie. Wszyscy zdecydowali się, że czasowo zamieszkają u swoich bliskich.
W regionie: Brud, pył i brak łazienki. Tak wygląda stacja ratowników medycznych w Lubaniu. Kiedy nastąpią zmiany?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
