Na ten mecz czekają wszyscy kibice koszykówki. Górnik Wałbrzych podejmie Śląsk Wrocław

Większy komfort przygotowań do meczu miał Górnik. Wałbrzyszanie nie dość, że są gospodarzem, to jeszcze ostatni mecz grali 3 października. Wtedy w Zielonej Górze pokonali po dogrywce Zastal 86:79, choć spokojnie mogli zrobić to w podstawowym czasie gry.
Śląsk Wrocław w zeszły weekend przegrał natomiast w lidze z Treflem Sopot 81:93. WKS w Trójmieście nie prowadził nawet przez sekundę. Z kolei w środę koszykarza Ainarsa Bagatskisa ponieśli pierwszą porażkę w Eurocupie. Za mocna okazała się BAXI Manresa (62:74). Śląsk miał w Hiszpanii swoje dobre momenty, ale z rytmu wytrącali go nie tylko przeciwnicy, ale także psująca się co chwilę w pierwszej kwarcie tablica wyników.
- Dobre drużyny mają to do siebie, że po nieudanych meczach za wszelką cenę chcą się odbić i wrócić na właściwą ścieżkę. Z tego powodu na pewno będą bardziej skoncentrowani na tym spotkaniu. My musimy dać z siebie wszystko, co najlepsze i walczyć od pierwszej do ostatniej minuty - mówi trener Górnika, Andrzej Adamek.
Dzisiejszy mecz będzie szczególny dla Aleksandra Wiśniewskiego. Rozgrywający Śląska poprzedni sezon spędził w Wałbrzychu i przyznaje, że dzięki temu poprawił swoją grę. - Dostałem tam dużo minut. Poprawiła się moja pewność siebie. Czysto koszykarsko miałem lepszy procent rzut za trzy i z rzutów wolnych, a także miałem więcej asyst.
W poprzednim sezonie derby w ekstraklasie na linii Wałbrzych - Wrocław odbyły się po raz pierwszy od 17 lat. W obu meczach lepszy był Górnik. U siebie 77:60, na wyjeździe 80:74.
Zainteresowanie dzisiejszym meczem w Wałbrzychu jest olbrzymie. Na trybunach hali Aqua-Zdrój spodziewany jest komplet publiczności. Wszystkich, którzy nie zasiądą w hali zapraszamy na relację w Radiu Wrocław. Mecz od 17:30 skomentuje Robert Radczak.
Przeczytaj także: Eliminacje EuroBasketu: Dwie koszykarki Ślęzy Wrocław w szerokim składzie reprezentacji Polski
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

