We Wrocławiu uszkodzono pióro Fredry. A pod Polkowicami ktoś ukradł... popiersie Piłsudskiego
Pomnik hrabiego Aleksandra Fredry to jedna z ikon wrocławskiego Rynku. Nic więc dziwnego, że wielu turystów robi sobie przy nim zdjęcia. Na nietypowy pomysł wpadł jednak 20-latek, który dla efektownej fotografii... wszedł na monument.
- Podczas tej „sesji” uszkodził pióro znajdujące się w dłoni pomnika, po czym zeskoczył i zaczął uciekać - relacjonuje Straż Miejska Wrocławia. Wysłany patrol zatrzymał sprawcę, który zobowiązał się do pokrycia kosztów naprawy pomnika.
Tymczasem w Radwanicach (powiat polkowicki) od kilku dni trwają nietypowe poszukiwania. Policjanci szukają złodzieja i... popiersia z brązu, które skradziono ze skweru przy ulicy Przemysłowej. Chodzi o pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego, który stanął przy poczcie w 2018 roku w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Po pomniku został jedynie cokół i wiele pytań.
To przypomina historię kradzieży pomnika marszałka Rokossowskiego z legnickiego lapidarium w 2020 roku. Obie te sprawy przybliża Karolina Bieniek, reporterka Radia Wrocław:
Głośny temat: Zapłacimy więcej za wywóz śmieci? Precedensowy wyrok dla Wrocławia. Jest oświadczenie miasta i Ekosystemu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


