Śmieci zniknęły po montażu kamer. Gmina Wleń walczy z podrzucaniem odpadów

Kilkadziesiąt ton śmieci rocznie wywoziła gmina z niedużego parkingu na drodze do Wlenia. Po zamontowaniu monitoringu, śmieci przestały być podrzucane, jednak są tacy, których kamery nie odstraszyły. - Ponoszą oni kary nałożone przez sąd czy straż miejską - mówi burmistrz gminy Wleń, Artur Zych:
- Jakby policzyć utylizacje tych śmieci od każdego roku musieliśmy zapłacić za utylizacje kilkanaście tysięcy złotych. Z związku z tym łatwo policzyć, że my już jesteśmy na plusie, a jeszcze dochód z mandatów, że tak powiem troszeczkę nam pomoże.
W regionie: Przez pomyłkę uruchomili syreny alarmowe w całym powiecie. Absurdalne tłumaczenia urzędników
"Chcemy zostawić ten świat następnym pokoleniom w fajnym stanie"
Opłata za wywóz nieczystości w gminie Wleń wynosi nieco ponad 31 zł od osoby. Jak dodaje Artur Zych, od nas zależy, w jakim stanie zostawimy ten świat kolejnym pokoleniom:
- Chcemy zostawić ten świat następnym pokoleniom ten świat w fajnym stanie i czystym, to tak naprawdę od nas to zależy. Musimy tępić takie działania.
Śmieci w lasach gminy również przestały być wysypywane po lasach.
Przydaje się również prywatny monitoring
W lasach gminy przestano wysypywać śmieci. Również prywatny monitoring mieszkańców ułatwia w łapaniu podrzucających śmieci w stolicy Karkonoszy. Mówi rzecznik prasowy Straży Miejskiej, Artur Chmielewski:
- Sam opis pojazdu czyli bus, no biały jeszcze na przykład to ciężko tutaj zweryfikować cokolwiek.
Za podrzucanie odpadów Straż Miejska może ukarać mandatem w wysokości do 500 zł lub skierować sprawę do sądu. Ten może nałożyć karę finansową kilkakrotnie większą.
Przeczytaj: Przetarg w szpitalu Uniwersyteckim opóźniony. W tle zarzuty dotyczące nieuczciwej konkurencji
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

