KGHM planuje zbiornik, mieszkańcy protestują. Spór o dużą inwestycję w gminie Jerzmanowa
Aktualizacja - godz. 19:00
Mieszkańcy gminy Jerzmanowa pojawili się z transparentami na sesji rady gminy i żądali od władz, by te w planie ogólnym nie uwzględniały wniosku miedziowej spółki w sprawie budowy zbiornika retencyjnego. KGHM uspokaja: ewentualny zbiornik nie będzie zbiornikiem odpadów poflotacyjnych.
Mieszkańców nie przekonują zapewnienia ani spółki ani gminy. Obawiają się, że nawet jeśli KGHM ma teraz "czyste intencje", to nikt nie jest w stanie im zagwaranatować, że w przyszłości - gdy zbiornik już powstanie - będzie tam trafiała tylko woda z procesu technologicznego:
- Nie wiem, czy państwo mając przez ulicę 200 metrów dalej taki moloch, taki zbiornik - wszystko jedno, jakby się nazywało... Być może na początku KGHM ma jak najczystsze intencje, tak? Może być na początku woda, ale nie wiadomo, czy ta woda będzie płynęła rok, dwa, trzy, a co będzie w piątym roku, w dziesiątym.
Głośny temat: Wrażliwe dane 5 tysięcy osób ujawnione w internecie. Co powinni zrobić mieszkańcy?
Wójt Anna Obolewicz rozumie obawy mieszkańców, ale mówi wprost, że żadne decyzje nie zostały podjęte i trudno na tym etapie mówić o konkretach:
- Procedura administracyjna - czy to strategii rozwoju gminy, czy planu ogólnego, czy następnie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego - jest procedurą trudną. Natomiast na każdym etapie jest uwzględniony głos mieszkańców. Bardzo dużo pojawiło się informacji, które w mojej opinii są formą pomówienia. To powoduje pewnie te obawy.
Obecnie gmina zleciła sporządzenie Strategii Rozwoju Gminy - ta musi być spójna z planem ogólnym, którego jeszcze nie ma. Spółka KGHM z kolei w przesłanym w środę do gminy Jerzmanowa oświadczeniu podkreśla, że takich wniosków ze wstępnymi planami dotyczącymi różnych inwestycji złożyła wiele do różnych gmin w Zagłębiu Miedziowym.
Chodzi zwyczajnie o to, by już na etapie tworzenia planów ogólnych gmin znalazły się zapisy, które umożliwią KGHM-owi w przyszłości realizację przynajmniej części ze swoich planów. W związku z licznymi wątpliwościami i nieprawdziwymi informacjami krążącymi w przestrzeni pubblicznej niebawem ma się odbyć spotkanie z mieszkańcami, na którym na pytania mieszkańców odpowiedzą przedstawiciele KGHM i gminy.
Wcześniej pisaliśmy:
"Nie chcemy drugiego Żelaznego Mostu" - grzmią mieszkańcy gminy Jerzmanowa. KGHM złożył do gminy wniosek do planu ogólnego i planuje wybudować zbiornik retencyjny. Mieszkańcy, którzy zapoznali się z dokumentem twierdzą, że spółka chce, by w planie ogólnym gminy pojawiła się możliwość lokalizacji „zbiornika przyjmującego wody odpadowe i pokopalniane z zakładów wzbogacania rud miedzi”.
W REGIONIE: Elektryczne zamiast tradycyjnych diesli. Powiat kłodzki kupi cztery nowoczesne autobusy
"To nie czas na protesty"
Na burzliwym spotkaniu we wsi Modła sołtys uspokajała mieszkańców podkreślając, że żadna decyzja w tej sprawie nie zapadła. Mieszkańców te zapewnienia nie przekonują, jeszcze dziś planują wyjść z transparentami by wyrazić sprzeciw:
- Jest to dla nas jako mieszkańców straszna rzecz dlatego, że doskonale wiemy co to jest Żelazny Most. Obawiamy się, że to będzie druga tego typu budowla. Potencjalny zbiornik który może tu powstać dotyczy nie tylko obrębu Kurowice Modła, ale też Maniowa, Łagoszowa i na pewno będzie miał tez wpływ na mieszkańców Jaczewa.
Mieszkańcy pojawią się na sesji rady gminy
Mieszkańcy nie kryją rozczarowania także brakiem kontaktu ze strony wójt gminy Jerzmanowa Anny Obolewicz. Dziś po godzinie 14:30 mieszkańcy mają się pojawić na sesji rady gminy Jerzmanowa. Nie wykluczają protestu. Złożyli również wniosek do gminy o zorganizowanie spotkania z przedstawicielami KGHM. Sołtys wsi Modła, Marzena Bury na burzliwym spotkaniu z mieszkańcami w Kurowicach podkreśliła że "to nie odpowiedni czas na protesty":
- Wniosek, który wpłynął - wpłynął do planu ogólnego i w momencie kiedy będą konsultacje planu ogólnego to wtedy dopiero jest odpowiedni moment na cokolwiek. Boimy się jednego, że w tej chwili Państwo walczą kiedy nie do końca jest odpowiedni czas.
Sołtys wsi Modła obawia się, że gdy przyjdzie odpowiedni czas by zająć stanowisko w tej sprawie to mieszkańcy będą już zmęczeni protestami i zbieraniem podpisów. Miedziowa spółka wystąpiła z wnioskiem o wpisanie strefy infrastrukturalnej pomiędzy wsiami Modła, Kurowice i Łagoszów Mały do planu zagospodarowania przestrzennego gminy Jerzmanowa. Wniosek KGHM jest z 16 września 2024 roku, został rozszerzony w maju 2025.
Spółka dementuje: "Nie zamierzamy budować drugiego Żelaznego Mostu"
Jest stanowisko miedziowego giganta dotyczące planów ewentualnej budowy zbiornika retencyjnego w okolicach Modłej, Kurowic i Łagoszowa Małego. Mieszkańcy obawiają się, że pod przykrywką zbiornika retencyjnego, spółka wybuduje zbiornik na odpady poflotacyjne. Artur Newecki z biura prasowego KGHM uspokaja i stanowczo dementuje te informacje:
- Zdecydowanie zaprzeczamy, jakoby ewentualny zbiornik miałby być drugim „Żelaznym Mostem”. Do ewentualnego zbiornika retencyjnego trafiałaby jedynie woda dołowa z kopalni, a nie odpady poflotacyjne. Ponadto, zgodnie ze wstępnymi założeniami zbiornik miałby być izolowany strefą buforową w postaci pasa zieleni.
Biuro prasowe KGHM podkreśla też, że w kwestii budowy ewentualnego zbiornika retencyjnego na terenie Gminy Jerzmanowa nie zapadły żadne kluczowe decyzje. - Aktualnie spółka prowadzi rozmowy z władzami samorządowymi czy taki projekt jest możliwy do ujęcia w ramach Planu ogólnego - dodaje Newecki.
Potwierdza to w przesłanej do Radia Wrocław odpowiedzi wójt gminy Anna Obolewicz: - Gmina przeprowadza jedynie procedurę sporządzenia Strategii Rozwoju Gminy oraz sporządzenia planu ogólnego i żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły - czytamy.
Więcej na ten temat w programie "Para dla Dolnego Śląska" opowiadała Karolina Bieniek, reporterka Radia Wrocław:
Przeczytaj również: Podatek od kopalin będzie niższy. KGHM zaoszczędzi setki milionów złotych
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


