Rządy "twardej pięści" w Dusznikach-Zdroju. Nowa burmistrz uderzyła swojego kontrkandydata podczas awantury w restauracji

Aktualizacja - godz. 19:00
Podczas Sesji Rady Miejskiej w Dusznikach-Zdroju radny Jarosław Kwolek odniósł się do szarpaniny z burmistrz Urszulą Karpowicz. Zarzucił jej kłamstwo, a swoim politycznym przeciwnikom (w tym synowi Urszuli Karpowicz) - w wulgarnych słowach - manipulacje i prowokację. Zaprzeczył też, jakoby na kartce miały być słowa dotyczące jego żony i zapowiedział, że cała sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Do sprawy odniósł się też Zarząd Koalicji Obywatelskiej Powiatu Kłodzkiego, który zawiesił Jarosława Kwolka w prawach członka KO. Poniżej prezentujemy oświadczenie:
W związku ze skandalicznymi wydarzeniami w Dusznikach-Zdroju, gdzie doszło do rękoczynów z udziałem radnego Jarosława Kwolka i burmistrz elekt Urszuli Karpowicz, Zarząd KO Powiatu Klodzkiego skierował do Sądu Koleżeńskiego do wiadomosci Rzecznika Dyscyplinarnego uchwałę, podjętą jednogłośnie, o zawieszeniu w prawach członka Koalicji Obywatelskiej pana Jarosława Kwolka do czasu wyjaśnienia sprawy przez organy ścigania.
Zarówno w polityce, jak i w życiu społecznym takie gorszące zachowanie z obu stron jest niedopuszczalne i wymaga publicznego potępienia.
Przewodniczący Zarządu KO
Powiatu Kłodzkiego
Maciej Awiżeń
Wcześniej pisaliśmy:
Nowa burmistrz Dusznik-Zdroju kontra radny. Podczas spotkania dotyczącego przyszłej współpracy w jednej z dusznickich restauracji doszło do szarpaniny między Urszulą Karpowicz a Jarosławem Kwolkiem, który również kandydował w przedterminowych wyborach. Całe zdarzenie zarejestrował monitoring lokalu. W pewnym momencie, Urszula Karpowicz miała uderzyć radnego, który był jej kontrkandydatem w wyborach.
Przeczytaj: Urszula Karpowicz nowym burmistrzem Dusznik-Zdroju. Wygrała z dużą przewagą
Awantura o kartkę. Co było na niej napisane?
Jak tłumaczy Radiu Wrocław Jarosław Kwolek, poszło o kartkę, którą Urszula Karpowicz zabrała i schowała do torebki. Radny tłumaczy, że miał na niej zapisane oczekiwania dotyczące budżetu gminy i został uderzony przez nową burmistrz:
- Próbowałem to odzyskać, wskazywałem, że neutralny monitoring nagrał całe zdarzenie. W międzyczasie podczas próby odbioru moich notatek otrzymałem prawy sierpowy w szczękę. Nie wydawałoby mi się nigdy w życiu, że można tak postąpić. Nie mogę tego w ogóle zrozumieć, jaki jest powód takiego zachowania.
Burmistrz Dusznik-Zdroju: "W wyniku szamotaniny ucierpiał mój kręgosłup"
Urszula Karpowicz, tłumaczy co było na kartce i podkreśla, że chodziło o żonę radnego, która jest na stanowisku sekretarza gminy. Zarejestrowanego uderzenia nie komentuje dodając, że to ona ucierpiała:
– "Sekretarz gminy zostaje w urzędzie." Schowałam tę kartkę do torebki. Wówczas radny zaatakował mnie, zaczął szarpać torebkę. W mojej obronie stanął mój syn, który również był w lokalu. Radny Kwolek nie ustępował, doszło do jeszcze większej szamotaniny, w wyniku której ucierpiał mój kręgosłup.
Urszula Karpowicz tłumaczy, że to ona została zaatakowana, a Jarosław Kwolek pokazuje uderzenie w twarz od samej burmistrz, zarejestrowane przez monitoring restauracji:
– Nie dam się zastraszyć. Nie takich metod oczekuję od radnych. Sprawę zgłoszę odpowiednim organom. - zapowiada Urszula Karpowicz.
"Zaufanie spadło do zera, trudno będzie współpracować"
Jarosław Kwolek, podkreślił, że nie widzi już możliwości współpracy z nową burmistrz:
– Po prostu smutne, że taka osoba, z takim zapędem, z takim charakterem będzie, że tak powiem rządziła miastem. Zaufanie spadło do zera, trudno będzie współpracować, przynajmniej w moim przypadku ja nie widzę współpracy w przyszłości.
W zdarzeniu brał też udział syn Urszuli Karpowicz, w którego obronie miała stanąć nowo wybrana burmistrz. Obie strony zapowiedziały złożenie zawiadomień do odpowiednich organów, a sprawa może trafić do sądu.
Poniżej publikujemy oświadczenie obydwu stron konfliktu
Oświadczenie Urszuli Karpowicz:
"Szanowni Państwo,
Nie dam się zastraszyć!
W niedzielę, dzięki Waszym głosom, zostałam wybrana nowym burmistrzem Dusznik-Zdroju. Moich hasłem jest Wspólnota - tak zamierzam pracować i dlatego wysłałam do wszystkich radnych wiadomość z prośbą o spotkanie.
Większość zareagowała pozytywnie, natomiast jedna osoba, mój konkurent w wyborach poprosił, by było to spotkanie w cztery oczy. Na spotkaniu w lokalu, radny Jarosław Kwolek nie chciał rozmawiać o inwestycjach, o rozwoju Dusznik. Przyszedł by załatwić swoje interesy.
Wyciągnął kartkę, którą mi przekazał. Odczytałam głośno treść - "Sekretarz gminy zostaje w urzędzie" - i schowałam ją do torebki. Wówczas radny zaatakował mnie, zaczął szarpać torebkę, w której była schowana kartka. Bardzo mu zależało na zabraniu tej kartki ponieważ sekretarzem gminy jest jego żona.
W mojej obronie stanął mój syn, który również był w lokalu.
Ten moment widać na nagraniu monitoringu, który załączam do niniejszego oświadczenia. Radny Kwolek nie ustępował i doszło do jeszcze większej szamotaniny w wyniku której ucierpiał mój kręgosłup.
Nie dam się zastraszyć! Nie takich metod oczekuję od radnych. Sprawę zgłoszę odpowiednim organom.
Urszula Karpowicz"
Oświadczenie Jarosława Kwolka [pisownia oryginalna - przyp. red]:
"Obdukcja Policja Kancelaria Adwokacka Media ogólnokrajowe...maszyna ruszyła a prawda się obroni ... wyprowadzenie ciosu przez Urszulę Karpowicz prosto w szczękę - 5 minut filmu.
Około 10 świadków z Dusznik.
Spotykamy się w Sądzie Pani Urszulo.
Koniec manipulacji!"
Przeczytaj również: Sześciu chirurgów odeszło z USK na Borowskiej. Szpital: Rotacja to norma
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

