Indywidualne podejście i dostęp do pacjentów. Tak działa "butikowy wydział" w Wałbrzychu
Po uruchomieniu w Wałbrzychu filii Uniwersytetu Medycznego, a w niej kierunku lekarskiego, nadszedł czas na kolejny krok. W Szpitalu im. dr. Alfreda Sokołowskiego otworzono kliniki: medycyny ogólnej, chirurgii, hematologii i onkologii, pediatrii oraz chirurgii twarzowo-szczękowej. To tam wałbrzyscy studenci będą mogli poznać medycynę w wymiarze praktycznym. Przyszli lekarze bardzo cenią sobie naukę w filii:
- To jest świetne rozwiązanie przede wszystkim dlatego, że jest nas mało, mamy bardzo niewielkie grupy kliniczne, dzięki czemu każdy lekarz jest w stanie pokazać nam to, co najciekawsze.
- Podejście jest o wiele bardziej indywidualne niż w przypadku studentów, którzy studiują w większych ośrodkach akademickich.
- Tak naprawdę medycyny to się uczy w takich małych ośrodkach, bo tutaj jest przekrój pacjentów bardzo duży, bardzo szeroki i wszystkich trzeba zaopiekować - mówią Dominika, Adam i Tomasz, studenci III roku.
Nauka w klinikach to dla studentów często pierwsza okazja do zderzenia z medycyną praktyczną. Kameralne grupy mogą dać lepszą jakość kształcenia, dodaje dr Paweł Pyka, kierownik Kliniki Chirurgii:
- Mówi się, że w Wałbrzychu mamy taki butikowy wydział. To nam daje możliwość pracy w bardzo małych grupach i prawie indywidualnego toku studiów dla każdego, ponieważ bardzo często na zajęciach my dzielimy studentów na grupy po 2-3 osoby i oni pracują z lekarzem, asystentem, pacjentem. I na pewno ta wiedza praktyczna będzie dużo lepiej przekazywana.
Choć wałbrzyska filia uczelni nie jest jeszcze zbyt duża, a jej siedziba dopiero jest w budowie - nauka w niczym nie ustępuje tej z dużych ośrodków akademickich. By kształcić się na kierunku lekarskim, przyjeżdżają tam młodzi ludzie z całego kraju, którzy cenią indywidualne podejście. Uczelnia z kolei zapewnia, że poziom kształcenia w niczym nie ustępuje temu z Wrocławia.
Sprawdź: Sześciu chirurgów odeszło z USK na Borowskiej. Szpital: Rotacja to norma
Szpital ma wszystko, czego potrzeba studentom
Otwarcie klinik to szansa na lepsze kształcenie przyszłej kadry medycznej, przyznaje prof. Aleksandra Butrym, kierownik oddziału oraz Kliniki Hematologii i Onkologii:
- Rozpoczynamy zupełnie nowy etap, który jeszcze w tym szpitalu nie miał miejsca, a mianowicie kształcenie studentów wydziału lekarskiego. W tej chwili jest to trzeci rok, bo na trzecim roku zaczynają się tak naprawdę te praktyczne kliniczne przedmioty, nauczanie z pacjentem. A my jako dydaktycy, jako lekarze, jako ich mentorzy mamy ich wprowadzać w świat takiej medycyny praktycznej. Więc na co dzień będą studenci z nami, są już.
Wałbrzyski szpital ma wszystko, czego potrzeba studentom, mówi prof. Aleksandra Butrym:
- Szpital praktycznie zawiera wszystkie oddziały, jakie są potrzebne w procesie kształcenia studentów. Jest to szpital wielospecjalistyczny, mamy dostęp do praktycznie wszystkich specjalności, które są potrzebne. Możemy dedykować nasz czas tym grupom studenckim po to, żeby ten ich dostęp do pacjenta był lepszy. Pacjenci też nie są zmęczeni wtedy studentami. Więc myślę, że jest to niesamowita szansa dla naszego szpitala.
Jak podkreśla dyrekcja szpitala, utworzenie jednostek klinicznych na bazie oddziałów to krok milowy w rozwoju Specjalistycznego Szpitala im. dr. Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu, a co za tym idzie - podniesienie jego rangi i prestiżu.
Przeczytaj: Dramatyczna sytuacja szpitala w Bogatyni. Czy placówka zostanie zlikwidowana?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

