Strefa dla nastolatków powstała w Przylądku Nadziei. Mogą tam grać, spotykać się i... uciec od rodziców - Radio Wrocław

Strefa dla nastolatków powstała w Przylądku Nadziei. Mogą tam grać, spotykać się i... uciec od rodziców

Elżbieta Osowicz
Elżbieta Osowicz
| Dwa tygodnie temu, 2026-05-20, 16:49
Strefa dla nastolatków powstała w Przylądku Nadziei. Mogą tam grać, spotykać się i... uciec od rodziców – Strefa dla nastolatków w Przylądku Nadziei.
Strefa dla nastolatków w Przylądku Nadziei.
Fot. Elżbieta Osowicz

Strefa dla nastolatków w szpitalu - takie wyjątkowe miejsce powstało we wrocławskim Przylądku Nadziei, czyli ośrodku należącym do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. W pokoju na parterze budynku są miedzy innymi piłkarzyki, stół bilardowy, konsola do gier, książki i planszówki. Młodzi pacjenci mają szansę oderwać się od ciężkiego leczenia i wyjść z sali, w której nierzadko razem z rodzicami spędzają wiele dni, a nawet miesięcy. Docenia to między innymi 15-letnia Amelia:

- Jest to jednak możliwość ucieknięcia na chwilę od rzeczywistości, od rodziców też, którzy jednak są w tej sali właściwie 24 godziny na dobę. A dla nastolatków ta ciągła opieka rodziców, ten ciągły nadzór jest czasem męczący. Mimo iż wiadomo, że to wszystko jest z miłości, czasem trzeba się oderwać.

Sprawdź też: "Przecież państwa tu nikt nie zapraszał". To miał usłyszeć nasz słuchacz po kilku godzinach na SOR

 

"Potrzebujemy pacjentów, którzy chcą walczyć"

Prof. Krzysztof Kałwak, kierownik Przylądka Nadziei, podkreśla, że chodzi nie tylko o kontakty z rówieśnikami i zabawę:

- Rozpoznanie choroby nowotworowej dla świadomego już nastolatka, który potrafi w internecie znaleźć informacje o swojej chorobie, to szok, to załamanie, to niechęć do walki. A my potrzebujemy mieć pacjentów, którzy chcą walczyć.

Strefa dla nastolatków powstała z inicjatywy Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. Pieniądze na wyposażenie przekazała Fundacja Hard Rock Cafe.

- Wszyscy pamiętamy, jak byliśmy nastolatkami, jaki to był trudny okres - po prostu dorastając. A teraz sobie proszę wyobrazić, że jesteśmy zamknięci ze swoim rodzicem w sali szpitalnej przez 24 godziny na dobę. Ja bym chciał mieć takie miejsce, gdzie mogę uciec na chwilę, pograć sobie na PlayStation, ułożyć Lego albo po prostu pobyć w ciszy i w samotności - tłumaczy Hubert Prekurat z Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową.

W Przylądku Nadziei, czyli klinice Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, leczeni są pacjenci do 18. roku życia. Wśród nich około 40% to właśnie nastolatkowie - młodzież powyżej 12. roku życia. Specjaliści podkreślają, że właśnie w tej grupie wiekowej najczęściej obserwuje się depresję i rezygnację z walki z nowotworem.

Przeczytaj: Wrocławianie uciekają z centrum miasta. Na którym osiedlu przybyło najwięcej mieszkańców? Znamy dane

Zdjęcia

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Przylądek 2026-05-20 19:16:29 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Dziękujemy za odwiedziny pani Elu!