Dolnośląskie służby postawione na nogi przez pomyłkę kierowcy? To mógł być rój meteorów

W nocy z 6 na 7 listopada dolnośląskie służby otrzymały trzy niezależne zgłoszenia z okolic Kątów Wrocławskich, Magnic (powiat wrocławski) i Wilkanowa (powiat kłodzki). Wszystkie dotyczyły rzekomych spadających i płonących obiektów.
Jak informuje nasz reporter, Jarosław Wrona, mieszkaniec powiatu kłodzkiego zgłosił, że widział płonący, spadający, niezidentyfikowany obiekt, który miał spaść w rejonie Bystrzycy Kłodzkiej. Jak powiedziała Radiu Wrocław podinspektor Wioletta Martuszewska, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Kłodzku, jak dotąd nie potwierdzono zdarzenia:
- Policjanci wraz ze strażakami weryfikują to zgłoszenie. Na chwilę obecną nie zostało nic znalezione. Trwają czynności.
Przeczytaj: Kolejna tragedia na drogach. Jedna osoba nie żyje po czołowym zderzeniu
- Wszystkie sygnały zostały dokładnie sprawdzone przez straż pożarną i policję, z wykorzystaniem m.in. dronów termowizyjnych. Nie ujawniono żadnych obiektów ani śladów upadku. W powiecie kłodzkim służby kończą już działania sprawdzające, które do tej pory niczego nie potwierdziły - informuje z kolei Dolnośląski Urząd Wojewódzki. Te informacje potwierdziliśmy także u przedstawicieli straży pożarnej.
Jak czytamy w komunikacie, wiele wskazuje na to, że obserwowane zjawiska mogły być związane z naturalnym rojem meteorów Południowe Taurydy, którego maksimum przypada właśnie teraz.
Pełna treść komunikatu Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego:
W nocy i nad ranem z 6 na 7 listopada 2025r, służby otrzymały trzy niezależne zgłoszenia dotyczące rzekomych spadających i płonących obiektów z okolic Kątów Wrocławskich, Magnic (pow. wrocławski) oraz Wilkanowa (pow. kłodzki).
Wszystkie sygnały zostały dokładnie sprawdzone przez straż pożarną i policję, z wykorzystaniem m.in. dronów termowizyjnych. Nie ujawniono żadnych obiektów ani śladów upadku. W powiecie kłodzkim służby kończą już działania sprawdzające, które do tej pory niczego nie potwierdziły.
Służby podkreślają, że żadne zgłoszenie nie zostało zignorowane, a działania miały na celu pełne wyjaśnienie sytuacji.
Wiele wskazuje na to, że obserwowane zjawiska mogły być związane z naturalnym rojem meteorów Południowe Taurydy, którego maksimum przypada właśnie teraz.
Sprawdź też: Kraków, Poznań i inne miasta usuwają reklamy. A co z uchwałą krajobrazową we Wrocławiu?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

