"Domy się trzęsą", "jakby pod oknem strzelali". Co było przyczyną huków pod Wrocławiem?

"Co tak huczy/dudni w okolicy Długołęki?", "w Siedlcu to czułam, jakby mi pod oknem strzelali", "myślałam, że dachówki spadają", "jakby wybuchy", "w Bąkowie też szyby się trzęsą", "myślałem, że się sufit wali...", "w domu się szklanki trzęsą na półce", "U nas tragedia, w Tokarach cały dom się trzęsie" - to tylko część komentarzy internautów na lokalnych grupach w mediach społecznościowych. Duże poruszenie wywołały huki i wystrzały, które było słychać (i czuć) w czwartek na północy i wschodzie Wrocławia oraz w jego okolicach.
Całą sprawę wyjaśniła Gmina Długołęka na oficjalnym profilu. - Na terenie poligonu w Cieninie trwają planowe ćwiczenia Wojsk Inżynieryjnych. To rutynowe działania szkoleniowe, dlatego nie ma powodów do obaw. Prosimy o zachowanie spokoju - czytamy w komunikacie.
Wielu mieszkańców zwróciło jednak uwagę, że informacja pojawiła się dopiero po fakcie, gdy huki ustały. Czy tego typu komunikat mógł pojawić się wcześniej, by uspokoić mieszkańców? A może ćwiczenia wojskowe powinny być utrzymywane w tajemnicy? To już temat na inną dyskusję.
Przeczytaj też: Kilkadziesiąt ulic bez ciepłej wody i ogrzewania. Duża awaria we Wrocławiu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

