Manewry: OLEK 2026. Scenariusz: katastrofa samolotu. Tak wyglądają ćwiczenia służb
Katastrofa pod Ślężą. Rozbił się niewielki samolot z kilkunastoma skoczkami spadochronowymi na pokładzie. Są ofiary, a część rannych w szoku uciekała przed siebie do lasu. Konieczne jest ich odnalezienie i zabezpieczenie. Na miejscu są służby - między innymi policja, straż pożarna, wojsko i GOPR. W akcji bierze udział helikopter LPR, a wszystkiemu przypatruje się... delegacja samorządowców z całej Polski. To część ćwiczeń ratowniczych OLEK - największych manewrów w naszym regionie od 10 lat.
- Dowódco! Gość z poparzonymi drogami oddechowymi, czerwony, nieprzytomny od początku. Myśmy go mieli od samego początku. Też musi wyjechać.
- Dobra. Następna karetka. Mamy następną karetkę?
- To przede wszystkim ogromny sprawdzian dla gotowości operacyjnej służb, przede wszystkim koordynacji i współpracy na poziomie lokalnym, powiatowym po administrację wojewódzką.
- Niewyczuwalne zniekształcenia. Nieprzytomna. Przyspieszony oddech, nieczytająca saturację.
- To ona będzie jako pierwsza do wywiezienia.
W regionie: Akcja saperów w Bolesławcu - zlokalizowano niewybuch. Ewakuacja i zamknięcie ulicy
Aby urealnić sytuację, w ofiary katastrofy wcielili się pozoranci, którzy mają odegrać ciężko rannych:
- Krwawienie z oczodołu lewego i nie mogę ruszać kończyną.
- U mnie jest krwiak okolicy lędźwiowej kręgosłupa i nie mogę ruszać kończynami dolnymi i mam złamanie podudzia prawego.
- Będę leżał, będę przytomny, ale będę taki zdezorientowany. Będzie ciężko mi się odnaleźć, jeśli chodzi o to, co się właśnie stało. Najbardziej jednak mi się dostało przez całe to wydarzenie i jestem najbardziej poszkodowany, jeśli chodzi o układ oddechowy.
- Stasiu, powiedz, że masz rany głowy.
- Mam rany głowy.
- Boli?
- Tylko jak ruszam głową, to mnie szczypie.
- Rzadko kiedy w tych ćwiczeniach biorą udział prawdziwe dzieci. To zmusza zespoły ratownicze do zmiany podejścia do samego ćwiczenia, troszeczkę przeorganizowania swojego myślenia na temat tego wszystkiego. Urealnia to bardzo sytuację.
Manewry w okolicy Uliczna trwały do godziny 14:00. W środę odbyły się też ćwiczenia na ulicy Gazowej we Wrocławiu, po południu zaplanowano scenariusz w okolicy Urzędu Wojewódzkiego, a w czwartek przy Żabiej Ścieżce. Władze wojewódzkie nie zdradzają ostatniej, piątej lokalizacji i przewidzianego scenariusza.
Sadków: Miała być ferma na tysiąc krów, protest mieszkańców zablokował inwestycję. Jest ostateczna decyzja
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


