Szkolenia z podstaw obrony cywilnej we Wrocławiu. "Trzeba być przygotowanym do każdej sytuacji"

Wrocławianie tłumnie ruszyli na szkolenia z obrony cywilnej organizowane przez Urząd Miasta. Na ostatnim było ponad 400 osób. - Mnie głównie interesuje pierwsza pomoc - mówi jedna z uczestniczek prelekcji:
- Co może się zdarzyć w sytuacjach takich, codziennych - na ulicy, podczas jazdy samochodem. Na razie się nie obawiam wojny, ale uważam że trzeba być przygotowanym do każdej sytuacji.
Prowadzący szkolenie major Jarosław Stelmach tłumaczy, że nabyte umiejętności trzeba ćwiczyć, bo tylko to da gwarancję zachowania zimnej krwi w kryzysowych sytuacjach:
- Mamy różne progi odporności na kryzys. Jedni spanikują, drudzy będą zamrożeni w emocjach. Pamiętajmy, że czym więcej będziemy wykonywali tych czynności, tym większa szansa będzie, że zbudujemy tę odporność realnie.
Kolejne szkolenie już 26 listopada
W regionie: Problem z remontem DW 297 w powiecie lwóweckim. Wstrzymano prace, bo nie było zgody na wycinkę drzew
Ale są też tacy, których motywuje do tego sytuacja za wschodnią granicą:
- Obawiają się Panie sytuacji nadzwyczajnych, kryzysowych, wojny?
- Ja osobiście tak.
- Ja myślę, że jest to prawdopodobnie możliwe, więc trzeba się po prostu w jakiś tam sposób dokształcić, żeby w tych takich trudnych sytuacjach umieć wybrnąć.
Kolejne szkolenie, na które trwają już zapisy, odbędzie się 26 listopada. Kolejna pula ruszy po nowym roku.
Posłuchaj relacji, którą przygotowała Joanna Jaros, reporterka Radia Wrocław:
Gościem Pary dla Dolnego Śląska był dr Robert Gwardyński, ekspert od bezpieczeństwa z wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego, który opowiedział, dlaczego kilkudziesięciokilogramowy plecak ewakuacyjny nie jest dobrym pomysłem:

Przeczytaj również: "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Biskupi mówią zgodnie: Musimy patrzeć w przyszłość
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

