Brutalne pobicie na Wyspie Słodowej. Banda rówieśników zaatakowała 19-latka za rozmowę po ukraińsku
Brutalne pobicie 19-latka we Wrocławiu. Kilkunastoosobowa grupa zaatakowała młodego mężczyznę, kiedy usłyszeli, że rozmawia po ukraińsku. W biały dzień przy wielu świadkach skatowali go, złamali mu nos, uszkodzili kręgosłup i całego poobijali. Po wszystkim śmiali się, że pobili Ukraińca.
"Cały nos miałem zalany, cały byłem we krwi"
W ubiegły piątek, około godziny 20:00, Władymir spędzał czas z dziewczyną i znajomymi na Wyspie Słodowej. Po tym, jak rozmawiał przez telefon z rodzicami w języku ukraińskim, podszedł do niego rówieśnik i wulgarnie zażądał, aby oddał e-papierosa. Kiedy odmówił, mężczyzna gwizdnął, zwołując resztę bandy – relacjonuje Radiu Wrocław Władymir:
- Zaczęli mnie wtedy bić po głowie. Nic nie widziałem, nie mogłem się obronić, bo miałem do połowy ściągniętą koszulę i zasłonili mi tak twarz, żebym nic nie widział. Kopali mnie, został mi złamany nos, dwie kości nosowe, tylna część chrząstki mi została też wykrzywiona.
- Cały nos miałem zalany, cały byłem we krwi, koszula rozerwana, zerwano mi też naszyjnik. I później, po tym wszystkim, jak już przyjechała policja i przerwała to zdarzenie, to słyszałem i moje koleżanki słyszały właśnie, że oni się tam śmiali, jak już odeszli ode mnie, że pobili Ukraińca.
Policja i pogotowie zostały wezwane na miejsce przez znajomych 19-latka. Sprawcy uciekli, kiedy usłyszeli sygnały nadjeżdżających służb.
Ważne: Zabójstwo w Lutyni. Jest decyzja w sprawie 22-letniego zatrzymanego. Trafi do aresztu
Rodzice apelują do świadków, by zgłosili się na policję
Początkowo zdarzenie zostało zakwalifikowane jako bójka, bo taką wersję - jak mówi Władymir - mundurowym mieli przekazać ratownicy pogotowia. On sam został zabrany do szpitala. Jest już po obdukcji, która wykazała średni uszczerbek na zdrowiu trwający dłużej niż 7 dni. Dopiero w poniedziałek Władymir z rodzicami zgłosili pobicie, informuje Aleksandra Freus, oficer prasowa wrocławskiej policji:
- W Komisariacie Policji Wrocław-Ołbin zostało złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczącego pobicia 19-latka, do którego miało dojść w miniony weekend na Wyspie Słodowej.
Wrocławska policja po zgłoszeniu zawiadomienia wszczęła postępowanie w tej sprawie. Ihor, ojciec 19-latka, nie może zrozumieć, dlaczego syn został zaatakowany po tym, jak ktoś usłyszał, że mówi w języku ukraińskim:
- Mówi w języku ukraińskim i rosyjskim, nie? To spowodowało taką agresję, ale dlaczego taka agresja? Ludzie, broń Boże, żeby ktoś taką sytuację spotkał na swojej drodze. Po prostu jak zwierzęta, pobili jednego człowieka. Ta agresja nie musi płynąć po całym mieście Wrocław, nie musi płynąć. Musimy ją zastopować.
Rodzice młodego mężczyzny apelują do wszystkich świadków tego zdarzenia, aby zgłosili się na policję i nie bali się mówić prawdy o zajściu. W Radiu Wrocław będziemy wracać do tego tematu.
Sprawdź też: Nie żyje mężczyzna, który razem z żoną zamęczył 2-latkę. Zmarł we wrocławskim areszcie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


