Karpacz wybuduje własną oczyszczalnię ścieków. Miasto ma dosyć sporów z KSWiK

Karpacz ma dość konfliktów z Karkonoskim Systemem Wodociągów i Kanalizacji. Miasto wybuduje własną oczyszczalnię ścieków. Spory pomiędzy samorządem a spółką trwają od lat. Dwa lata temu doprowadziło to do odcięcia Karpacza od oczyszczalni ścieków obsługiwanej przez spółkę. Powodem był brak porozumienia w sprawie cen za odbiór nieczystości. Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza, mówi "dość" i chce uniezależnić miasto:
- Ja już mam dosyć tych przepychanek. Dziękuję radzie miejskiej, bo jednogłośnie została podjęta decyzja o budowie własnej oczyszczalni. Jesteśmy na końcowym etapie pozyskiwania środków na nią. Liczę na to, że w połowie 2028 roku Karpacz będzie już całkowicie niezależny.
Miasto chce być w tej kwestii niezależne, mówi Edyta Bielecka, zastępczyni burmistrza Karpacza:
- Wybudowanie własnej oczyszczalni jest istotnym elementem, żeby dążyć do nieulegania kaprysom spółki poprzez straszenie odłączeniem czy brakiem odbioru ścieków.
W regionie: Pieszo... z Wrocławia do Głogowa. Mężczyzna maszerował w siarczystym mrozie
Mieszkańcy zadowoleni z decyzji magistratu
Mieszkańcy i przedsiębiorcy z Karpacza są zadowoleni z planów odłączenia od KSWiK i budowy nowej oczyszczalni:
- Jeżeli będziemy niezależni i sami będziemy sterować zarówno wodą, jak i ściekami, opłatami, to wszyscy na tym wygramy.
- Będziemy miastem, które będzie samo mogło decydować, jakie są stawki.
- Mamy nadzieję, że to się przełoży na czystą wodę i ścieki nie będą szkodziły naszym górskim rzekom.
Pieniądze na budowę oczyszczalni w Karpaczu mają pochodzić z kredytu. Koszt ma wynieść 70 milionów złotych. Obecnie magistrat czeka na pozytywną decyzję w sprawie kredytu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, inwestycja ruszy w 2026 roku.
Sprawdź też: Spór o legnickie MCK. Część radnych nie chce zmian, miasto opowiada: to polityczna gra
Odłączenie Karpacza od KSWiK to kłopot dla spółki
Krzysztof Ślęzok, dyrektor techniczny KSWiK, przekonuje, że dla żadnej ze stron taka sytuacja nie jest opłacalna:
- Dzisiaj Karpacz płaci 10 złotych. Są to stosunkowo nieduże pieniądze, biorąc pod uwagę modernizację i rozbudowę ich oczyszczalni ścieków i jakie to przyniesie w przyszłości koszty dla odbiorców.
Odłączenie się Karpacza od Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji oznacza dla spółki niemały kłopot. Zmodernizowana i rozbudowana za 25 milionów złotych oczyszczalnia w Mysłakowicach jest jedną z najnowocześniejszych w regionie.
Ważne: IMGW ostrzega: "Marznące opady na terenie Dolnego Śląska". Czy we wtorek czeka nas drogowy armagedon?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

