To pierwsza taka kamizelka na świecie! Pacjenci wyjdą do domu, ale... będą pod kontrolą lekarza
Inteligentna kamizelka pomoże w rehabilitacji pacjentów po operacji kręgosłupa. Pierwsze na świecie tego typu urządzenie, wyposażone w zaawansowane czujniki, zostało wymyślone i opatentowane przez wrocławskiego neurochirurga. Prof. Grzegorz Miękisiak na razie testował platformę Nimbrace na zdrowych ochotnikach, w przyszłym tygodniu urządzenia dostaną do domu pacjenci szpitala Vratislavia Medica. W imieniu słuchaczy Radia Wrocław przetestowała je też nasza reporterka medyczna, Elżbieta Osowicz:
- Dwie minuty chodziłam w tej kamizelce i co pan już o mnie wie?
- Wszystkie wychylenia zostały zarejestrowane. To jest właśnie taka sygnatura kinematyczna pani kręgosłupa, która jest bardzo indywidualna. Każdy ma inne i nikt tego wcześniej nie zmierzał. Średnie wychylenie jest dobre, choć lekko zbaczała pani w tym krótkim incydencie w lewo. Przede wszystkim, patrząc na sztywność kręgosłupa i zdolność pochłaniania absorpcji drgań, kręgosłup jest zwyrodniały.
Sprawdź też: We Wrocławiu żyje około 900 osób bezdomnych. Straż Miejska: "Nie wahajmy się pomagać"
Kamizelka analizuje ponad 2 miliardy punktów danych
W ciągu całego procesu dochodzenia do sprawności urządzenie zbiera i analizuje ponad 2 miliardy punktów danych, tworząc ultraprecyzyjny obraz rehabilitacji, który jest bezpiecznie przesyłany na serwer. Chirurg prowadzący na specjalnym pulpicie widzi na żywo, jak pacjent wraca do zdrowia - niczym w centrum kontroli misji. Prof. Grzegorz Miękisiak wykorzystał do programu sztuczną inteligencję:
- Udało się nam stworzyć taki algorytm właśnie sztucznej inteligencji, który wirtualnie dostosowuje się do tego kręgosłupa i śledzi go przez całą dobę z taką precyzją, która jest niespotykana. Przychodzę rano do pracy i na ekranie komputera widzę pacjentów, którzy byli ostatnio operowani. To jest coś, czego do tej pory w chirurgii kręgosłupa nikt nie dostąpił. Widzimy każdy krok pacjenta, każdy problem, ale również widzimy tych pacjentów, którym wszystko idzie tak, jakbyśmy chcieli.
Orteza waży zaledwie 700 gramów i jest wyposażona w system czujników, które w ciągu doby przekazują do panelu sterującego strumień ponad 100 MB danych. Można to porównać do systemów sterowania krytycznymi systemami nawigacyjnymi i telemetrycznymi w nowoczesnym lotnictwie. Na ich podstawie system analizuje na bieżąco stan pacjenta. Prace nad opracowaniem urządzenia pochłonęły około pół miliona złotych.
W regionie: Nie chcą kopalni w Dobkowie. Mieszkańcy protestowali na rynku, radni zagłosowali przeciw inwestycji
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


