Nie chcą kopalni w Dobkowie. Mieszkańcy protestowali na rynku, radni zagłosowali przeciw inwestycji - Radio Wrocław

Nie chcą kopalni w Dobkowie. Mieszkańcy protestowali na rynku, radni zagłosowali przeciw inwestycji

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 7 miesiecy temu, 2025-11-27, 18:54
Nie chcą kopalni w Dobkowie. Mieszkańcy protestowali na rynku, radni zagłosowali przeciw inwestycji – Kilkadziesiąt osób protestowało na rynku w Świerzawie.
Kilkadziesiąt osób protestowało na rynku w Świerzawie.
Fot. Andrzej Andrzejewski

8 głosów "za", 5 "przeciw", jeden "wstrzymał się od głosu". Świerzawscy radni przeciw eksploatacji złoża metabazaltu "Jurczyce I" w Dobkowie. Uchwała ma charakter intencyjny - nie tworzy więc prawnie wiążących zobowiązań.

Pod wnioskiem o jej przyjęcie podpisało się 1055 mieszkańców. Na portalu Radia Wrocław informowaliśmy także o innej petycji, pod której podpisało się 5 tysięcy mieszkańców Dobkowa i okolic. W czwartek kilkadziesiąt osób pojawiło się także z transparentami na rynku w Świerzawie. Przede wszystkim obawiają się, że inwestycja naruszy walory Krainy Wygasłych Wulkanów:

- Jak się już przedsiębiorca dostanie do tego złoża, to trzeba go wydobywać, czyli eksplozje dziesiątek ton ładunków wybuchowych, żeby pozyskać, i później wydobycie. No i kruszenie tego, czyli musiałby też powstać zakład kruszenia tego metabazaltu, żeby przystosować go do sprzedaży.

Sprawdź też: Jest akt oskarżenia wobec Jacka Sutryka. "Czuję się poszkodowany, czuję się niewinny"

 

Prawniczka: Blokowanie działalności górniczej w tym przypadku łamie prawa wynikające z Konstytucji

Tuż przed głosowaniem prawnik Urzędu Miasta i Gminy w Świerzawie podkreślała, że firma ubiegająca się o pozwolenie na wydobycie metabazaltu jest właścicielem terenu, na którym znajduje się złoże. Poza tym właśnie taka działalność została dopuszczona w Planie Zagospodarowania Przestrzennego jeszcze w 2011 roku. Zdaniem prawniczki blokowanie działalności górniczej w tym przypadku łamie prawa wynikające z Konstytucji.

Eksploatacją złoża zainteresowana jest firma Colas. Ten sam inwestor przed laty zajmował się wydobyciem bazaltu w okolicach Wilczej Góry w Złotoryi. Po zakończeniu wydobycia teren został przez firmę zrekultywowany przy pełnej aprobacie samorządowców. Mimo to wielu mieszkańców sugeruje, że sama góra straciła na swoim dawnym uroku. - Bez transportu kolejowego, bez odpowiednich dróg nie ma mowy o bezpiecznym transporcie tysięcy ton skał - tłumaczyli przed sesją sygnatariusze obywatelskiego projektu:

- Nie dość, że sami starzy ludzie, to jeszcze transport, który będzie szedł co 3 minuty. A nasze chałupki są przyklejone jedna do drugiej.
- A druga sprawa to też, żeby wybrzmiało: my nie jesteśmy przeciwni "nie, bo nie". Najpierw infrastruktura, a dopiero potem inwestycje.
- Tu koło kościoła dwa ciężarowe samochody się nie miną. A będą jeździć: jeden pusty - jeden pełny.

Decyzję środowiskową dla przedsięwzięcia ma wydać burmistrz Świerzawy. Gmina wciąż czeka na opinie RDOŚ w tej sprawie.

W regionie: Dom pani Celiny od 17 lat jest zalewany przez wodę z rowu. "Prawnicy nie do końca wiedzą, gdzie iść"


Komentarze (5)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~z Sudetów i Moraw 2025-12-01 07:20:41 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Uchwała to kolejny akt niezgody społecznej wobec planowanej inwestycji Colasa. Wcześniej uchwały społeczne podjęli mieszkańcy 8 miejscowości, radni Wojcieszowa oraz protest wyrazili burmistrzowie Złotoryi i Jawora. W zakresie działań formalnych niezależna analiza eksperta ds Raportów ooś , wykazała że Raport ooś inwestora zawiera tyle uchybień formalno-prawnych iż nie nadaje się aby oprzeć na nim decyzję środowiskową (którą ma podjąć burmistrz Świerzawy. wykonano także niezależny raport środowiskowy, który w ciągu kilku miesięcy badań (raport ooś inwestora realizowano w ciągu kilku dni pracy w terenie co jest sprzeczne z metodyką takich badań) wykazał, że na terenie planowanej inwestycji znajdują się typowe wysoce cenne, zagrożone wyginięciem i chronione Dyrektywami UE gatunki i siedliska przyrodnicze. Raport inwestora wykazał raptem ok 10% tych stanowisk, co po raz kolejny świadczy o braku rzetelności inwestora.
~Teresa 2025-11-30 14:36:47 z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
To co powiedziała pani prawnik, że firma ubiegająca się o pozwolenie na wydobycie metabazaltu jest właścicielem terenu, na którym znajduje się złoże JEST NIEPRAWDĄ!!!. Inwestor nie jest jeszcze właścicielem działki, ma tylko podpisany list intencyjny na jej zakup.
~obserwator 2025-11-30 13:14:49 z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ludzie mają rację, nie wystarczy nazwać zakładu przeróbczego mobilnym, żeby był mobilny. Nazwany mobilnym przez 28 lat w tym samym miejscu staje się instalacją, a jeśli ta przekracza dopuszczalne normy emisji wymaga dodatkowych pozwoleń na emisję gazów. Jeśli jest nadwymiarowa emisja gazów to nie da się jej zatrzymać w granicach działki, co nakazuje mpzp i pani prawnik powinna to wiedzieć. Są na to wyroki sądów.
~Bandi 2025-11-30 11:55:44 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Wypowiedź prawniczki jest w wielu punktach niezgodna z rzeczywistością, pomija taki szczegół, że wniosek jaki złożył przedsiębiorca nie jest zgodny z planem zagospodarowania przestrzennego. Nie ma w nim miejsca na składowanie zbiorników z paliwem, spuszczanie wód technicznych do rzeczki źródliskowej, która inwestor nazywa rowem itp.
~Uczestnik sesji 2025-11-30 11:44:11 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Można powiedzieć że dokonała się rewolucja. Oddolnie mieszkańcy Świerzawy potrafili przekonać do swoich racji większość: 8 radnych z 14 obecnych na sesji Rady Miejskiej (jeden głos wstrzymujący). Ten mocno wybrzmiewający głos mieszkańców jest tym ważniejszy i przełomowy, że w świerzawskim urzędzie kierowanym przez burmistrza Pawła Kisowskiego negatywną opinię dotycząca projektu obywatelskiej uchwały wyraziła prawnik urzędu. Jednak strona społeczna wykazała się bardzo dobrą znajomością przepisów prawnych. Strona społeczna wykazała się bardzo dobrą znajomością przepisów prawnych. Opinia ta została błyskawicznie zripostowana i zarzuty tam zawarte zostały obalone przez mieszkańców będących inicjatorami projektu uchwały. Przedstawiciele mieszkańców, skutecznie odparli zarzuty formalne, powołując się na przepisy o ochronie środowiska oraz Konstytucję RP, czym przekonali radnych.