Dwa nieuznane gole Zagłębia Lubin i remis z Jagiellonią Białystok - Radio Wrocław

Dwa nieuznane gole Zagłębia Lubin i remis z Jagiellonią Białystok

Bartosz Tomczak
Bartosz Tomczak, PAP
| 7 miesiecy temu, 2025-11-30, 19:56
Dwa nieuznane gole Zagłębia Lubin i remis z Jagiellonią Białystok - Przedwczesna radość Kajetana Szmyta po golu ze spalonego.
Przedwczesna radość Kajetana Szmyta po golu ze spalonego.
Fot. Maja Radczak

Dla Jagiellonii mecz w Lubinie był pierwszym o ligowe punkty po trzech tygodniach przerwy. Najpierw bowiem była przerwa w rozgrywkach na reprezentację, a później pojedynek ekipy trenera Adriana Siemieńca z GKS Katowice w Białymstoku został odwołany z powodu obwitych opadów śniegi. Zagłębie w tym czasie zagrało w Szczecinie z Pogonią i przegrało aż 1:5.

Gospodarze zaczęli odważnie i Kajetan Szmyt umieścił nawet piłkę w bramkę, ale był na pozycji spalonej. Kilka chwil później Sławomira Abramowicza strzałem z połowy boiska próbował zaskoczyć Leonardo Rocha i niewiele się pomylił.

Wszystko to działo się w pierwszych dziesięciu minutach, a później gra przeniosła się na długie chwile na połowę Zagłębia. Jagiellonia przejęła inicjatywę, miała zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki i atakowała. Goście wymieniali mnóstwo podań, ale nie potrafili sobie poradzić z zagęszczoną i nisko ustawioną defensywą Zagłębia. Kilka razy mocno się zakotłowało w polu karnym, ładnie uderzył Jesus Imaz i to było tyle.

Gospodarze szukali szans w kontratakach, ale długo z tego też wielkiego zagrożenia nie było. Dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy w świetnej sytuacji znalazł się Rocha, uderzył ekwilibrystycznie i Abramowicz musiał ratować swój zespół. Za chwilę po rzucie rożnym zza pola karnego huknął Marcel Reguła i ponownie bramkarz gości musiał interweniować.

W drugiej połowie obraz gry zmienił się niewiele. Nadal Jagiellonia miała zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, atakowała i ciągle nic konkretnego z tego nie wynikało. Gospodarze też robili to, co do tej pory, czyli skupiali się na obronie. Jedyna różnica polegała na tym, że częściej podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego potrafili wyprowadzić kontratak.

Goście szukali swojej szansy w ataku pozycyjnym i w końcu tę jedną jedyną mieli. Po dośrodkowaniu piłka przeleciała przez całe pole karne i dopiero na dalszym słupku dopadł do niej Imaz. Hiszpan uderzył, ale zamiast do siatki trafił w wystawioną rękę Burica. Piłkarze Jagiellonii złapali się za głowy i kręcili z niedowierzaniem, że nie wyszli na prowadzenie.

Więcej klarownych sytuacji goście nie mieli. Zagłębie zresztą też nie i mecz zakończył się sprawiedliwym remisem.

Po końcowym gwizdku oba zespoły nie mogły być zadowolone, ale też nie mogły być do końca rozczarowane. Zagłębie pozostało jedynym zespołem w tym sezonie bez porażki na własnym stadionie, a Jagiellonia zbliżyła się do prowadzącego Górnika Zabrze na dwa punkty, ale ma dwa spotkania mniej rozegran

KGHM Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok 0:0

Żółta kartka – Zagłębie Lubin: Luka Lucic, Adam Radwański; Jagiellonia Białystok: Andy Pelmard, Bartosz Mazurek, Norbert Wojtuszek.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Widzów: 5 860.

KGHM Zagłębie Lubin: Jasmin Buric – Igor Orlikowski, Aleks Ławniczak, Damian Michalski, Roman Jakuba – Marcel Reguła (65. Jakub Sypek), Filip Kocaba, Jakub Kolan (88. Tomasz Makowski), Kajetan Szmyt (65. Jesus Diaz), Luka Lucic (77. Adam Radwański) – Leonardo Rocha (77. Michalis Kossidis).

Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Dusan Stojinovic, Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik – Alejandro Pozo (75. Sergio Lozano), Leon Flach (65. Bartosz Mazurek), Taras Romanczuk (85. Yuki Kobayashi), Jesus Imaz, Kamil Jóźwiak (65. Oskar Pietuszewski) – Afimico Pululu (85. Dimitris Rallis).


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.