20 lat więzienia za brutalne zabójstwo matki w Głogowie. "Bez emocji, nie płakał, nie był zdenerwowany"

Do zabójstwa doszło pod koniec stycznia 2025 roku w Głogowie. Policja została wezwana do jednego z mieszkań, gdzie znaleziono ciało 73-letniej kobiety. Jak podkreślała Lilianna Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy w październiku br., mężczyzna sam dokonał zgłoszenia i czekał na przyjazd policji:
- Podał, że zabójstwa dokonał używając młotka i noża. Był trzeźwy i nie znajdywał się pod wpływem środków odurzających. Zachowywał się bez jakichkolwiek emocji, nie płakał i nie przejawiał widocznych oznak zdenerwowania - informowała Lilianna Łukasiewicz po ogłoszeniu aktu oskarżenia. Jak dodaje, mężczyzna dokonał zabójstwa po godz. 2.30 w nocy. Służby wezwał dopiero około godz. 8.00. W międzyczasie umył narzędzie zbrodni i wyprał ubranie. 50-letniego mężczyznę zatrzymano.
Przeczytaj również: Posady w spółkach w zamian za wycofanie poparcia referendum? Poseł Konfederacji do Jacka Sutryka: "Bardzo przepraszam"
Oskarżyciel chciał surowszej kary: "Działał z wyjątkowo nagannych powodów"
Prokuratura domagała się dla niego surowszej odpowiedzialności, wskazując, że działał z wyjątkowo nagannych powodów: Kobieta była osobą schorowaną, a 50-latek chciał uniknąć opieki nad chorą matką. Oskarżyciel chciał kary minimalnej od 15 lat do dożywocia. Sąd jednak nie podzielił tej argumentacji. Uznał, że nie da się jednoznacznie potwierdzić takiej motywacji, dlatego przyjął podstawową kwalifikację zabójstwa.
W efekcie sąd wymierzył mężczyźnie karę 20 lat więzienia. To oznacza, że Robert M. nie otrzymał kary dożywocia, o które wnioskowała prokuratura, gdyby utrzymano surowszą kwalifikację czynu. Sąd podkreślił jednak, że waga przestępstwa i tak wymaga wieloletniej izolacji.
Wyrok nie jest prawomocny
Na poczet zasądzonej kary zaliczono okres, jaki mężczyzna spędził w areszcie od dnia zatrzymania, czyli od 24 stycznia 2025 roku. Ponadto sąd obciążył go kosztami postępowania i nakazał uiszczenie opłaty w wysokości 1000 zł. Wyrok nie jest prawomocny. Oznacza to, że zarówno obrona, jak i prokuratura mogą się od niego odwołać. Jeśli któraś ze stron to zrobi, sprawą ponownie zajmie się sąd wyższej instancji.
Sprawdź: Koleje Dolnośląskie otwierają się na kolejne województwo. Będą też inne zmiany w nowym rozkładzie jazdy pociągów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

