Mijanka na Klecinę wciąż nie działa. "Nasze testy wykazały błędy w systemie". Kiedy kolejna próba?

W ubiegłym tygodniu w Reakcji24 Witold Woźny, prezes MPK Wrocław, zapowiadał, że mijanka na Klecinę ma zacząć działać od niedzieli. Jest jednak poniedziałek, a mijanki jak nie było, tak nie ma. Dlaczego? O to Michał Kazulo zapytał Daniela Miśka, rzecznika prasowego MPK, w programie Uliczne Dialogi:
- Przeprowadziliśmy testy i teraz możemy dyskutować o tym, czy testy zakończyły się powodzeniem, czy niepowodzeniem. Nasze testy wykazały błędy w systemie, w matriksie, a w związku z tym, skoro nie mamy takiej 100-procentowej pewności, że ta sygnalizacja świetlna - bo o niej rozmawiamy - działa w pełni sprawnie, to woleliśmy nie puszczać tam ruchu tramwajowego. Ten ruch będziemy testować raz jeszcze, najprawdopodobniej w najbliższą sobotę.
Głośny temat: Posady w spółkach w zamian za wycofanie poparcia referendum? Poseł Konfederacji do Jacka Sutryka: "Bardzo przepraszam"
Mijanka miała usprawnić ruch, póki co "ma drobne braki"
Przypomnijmy, że mijanka na ulicy Przyjaźni miała usprawnić ruch tramwajowy między Krzykami a Kleciną. Została oddana do użytku na początku października, ale szybko okazało się, że system sterowania sygnalizacją nie działa prawidłowo i powoduje groźne sytuacje. Daniel Misiek przyznaje, że pierwsza wersja oprogramowania sygnalizacji świetlnej "nie spełniła oczekiwań", a obecna także "ma pewne drobne braki do nadrobienia". Jak mówi rzecznik MPK Wrocław, warta 5 milionów złotych inwestycja jest zrealizowana w 98-99%, ale dopóki wszystko nie będzie działać w stu procentach, nie można jej odebrać. Kiedy więc w końcu doczekamy się sprawnej mijanki?
- Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i te testy sobotnie potwierdzą, że rzeczywiście teraz już wszystko gra, śmiga i jest tak, jak należy, to myślę, że w niedzielę lub w poniedziałek zaczniemy korzystać już wszystkimi tramwajami z mijanki. Trzymam za to kciuki, ale też nie chcę obiecać.
Jak informowaliśmy wcześniej, wykonawca miał czas na "naprawę" sygnalizacji sterującej mijanką do 6 grudnia. Zgodnie z informacjami przekazanymi nam przez MPK, za przekroczenie terminu naliczana będzie kara za każdy dzień opóźnienia. Zgodnie z umową jest to 0,8 proc. od kosztów całej inwestycji, czyli około 40 tys. zł dziennie.
Posłuchajcie całej rozmowy z Danielem Miśkiem, rzecznikiem MPK Wrocław:
Sprawdź: Koleje Dolnośląskie otwierają się na kolejne województwo. Będą też inne zmiany w nowym rozkładzie jazdy pociągów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

