Nowe pasieki edukacyjne przyciągają tłumy uczniów. Pszczelarze liczą na młode pokolenie

Nowa pasieka edukacyjna, która powstała w Dziwiszowie na Dolnym Śląsku cieszy się popularnością. Tu dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym przyjeżdżają i uczą się o "dzikich zapylaczach". Między innymi dzięki pszczołom bardzo wzrasta produkcja żywności, choć ostatnie lata nie były łatwe dla pszczelarzy z regionu:
- Trzeba pracować zawodowo i dodatkowo prowadzić pasiekę, żeby się utrzymać z tej pasieki.
- pyt. red. czyli to nie motywuje młodych ludzi?
- Nie motywuje, bo jako jedyne źródło dochodu to jest też bardzo ciężkie z tego powodu, że zależny jaki rok jest. Ubiegły był bardzo słaby, a ten taki średni.
Sprawdź: Grzegorz Braun we Wrocławiu. Sala NOT-u wypełniona po brzegi, a na proteście kilka osób
"Na grudzień mamy listę już zamkniętą"
O dużym zainteresowaniu na pasiece edukacyjnej w Dziwiszowie mówi jej twórca, Patryk Waloszczyk:
- Paradoksalnie mamy tłumy, mamy listę na grudzień praktycznie zamkniętą. Na wiosnę już się szkoły zapisują. Przede wszystkim młodzież jest zainteresowana.
Władze Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego w tym roku wydały na pasieki edukacyjne 200 tys. złotych. Czy jest sens? O to zapytaliśmy pszczelarzy z regionu:
- Mam sześćdziesiąt rodzin pszczelich. Z żoną prowadzimy razem pasiekę w Lubomierzu, więc garną się myślę, że coraz więcej jest młodych pszczelarzy, coraz więcej kupuje odpady.
- Zawsze kogoś po sobie będziemy mieli, bo nie każdy z rodziny swojej chce przejąć po tobie pasiekę.
1,5 mln złotych na rozwój pszczelarstwa w regionie
Po raz pierwszy Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego wsparł koła pszczelarzy. O celu tworzeniu pasiek edukacyjnych opowiada członkini zarządu, Natalia Gołąb:
- Zależało nam na tym, żeby trochę wyjść z tych szkół i jednocześnie też poznać swój region. Być na świeżym powietrzu i poznać pszczoły w ich naturalnym środowisku.
W tym roku poza tworzeniem pasiek edukacyjnych na rozwój pszczelarstwa popłynęło 1,5 miliona złotych z budżetu marszałkowskiego. Środki przelano na edukację i pokarm dla pszczół. Pszczelarstwo nie jest popularne, a średnia wieku w zawodzie często jest powyżej 50 roku życia. Pomimo to młodzi zaczynają pracować w zawodzie.
Posłuchaj relacji, którą przygotował Maciej Ryłkiewicz, reporter Radia Wrocław:
Przeczytaj również: Pszczoły wystawione na mróz i wilgoć. 37 uli pod Sobótką otwartych przez nieznanego sprawcę
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

