Wrocławska AWF upamiętniła powstanie NSZZ Solidarność
Tablica ma przypominać o odwadze studentów i pracowników uczelni, którzy działali mimo represji, strachu i realnych konsekwencji, mówił rektor uczelni dr hab. Tadeusz Stefaniak:
- Można było tutaj zacytować słowa Zofii Nałkowskiej z „Medalionów”: „ludzie ludziom zgotowali ten los”. I to jest smutne, że mówimy o losie, który gotowali rodacy rodakom. To nasze dzisiejsze spotkanie - broń Boże - nie jest upamiętnieniem tej daty w wymiarze pozytywnym, a wręcz przeciwnie: jest wskazaniem, że o tej dacie wszyscy musimy pamiętać. To data szczególna, ale w ślad za nią, za tymi wydarzeniami, kryje się ogromna, heroiczna działalność zarówno naszych studentów, jak i pracowników.
Działalność studentów i pracowników AWF wymagała wówczas realnych wyrzeczeń i przełamywania strachu, podkreślał dr Józef Dziąsko, przewodniczący w tamtych czasach NSZZ „Solidarność” na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu:
- Myślę, że w tamtym czasie, oprócz strachu, który mieliśmy, również Akademia Wychowania Fizycznego pokazała, że uczą tutaj prakseologii, ponieważ walczyliśmy do końca. Wszystkich już nie było. Tutaj, na pętli Kochanowskiego, jechały czołgi na Polifarb, a my trwaliśmy. Ostatnia taka grupa, która stawiała opór.
Uroczystość odbyła się przy ul. Witelona, gdzie oprócz samego odsłonięcia tablicy symbolicznie rzucano odtworzone gazety z tamtych lat, wydawane przez działaczy opozycyjnych, oraz złożono kwiaty.
ZOBACZ TEŻ: Wrocław jest pełen rzeźb plenerowych - nieoficjalnych galerii sztuki. "Tu są same hity" [REPORTAŻ]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


