Chrobry nie bez trudu pokonał drużynę z Mielca

Kibice w Głogowie zobaczyli dwie różne połowy, a zwycięstwo faworyzowanych gospodarzy długo nie było oczywiste.
Głogowianie nie zaczęli spotkania zbyt dobrze. Co prawda w 6. minucie prowadzili 4:2, ale później brakowało im skuteczności, a w bramce gości świetnie spisywał się Krystian Witkowski. Kilka minut później Stal już prowadziła. Podopieczni trenera Vitalija Nata nie mogli się przełamać i w 22. minucie przegrywali już 6:10. Ostatnie minuty pierwszej połowy to już zdecydowanie lepsza i przede wszystkim skuteczniejsza gra Chrobrego. Trzy rzucone bramki w ostatnich dwóch minutach dały miejscowym remis do przerwy - 12:12.
W drugiej części gry na boisko wyszły zupełnie dwie inne drużyny. Głogowianie trafiali seriami, a doping kibiców jeszcze bardziej nakręcał drużynę. Chrobry grał szybko, pewnie i skutecznie. Goście mieli problemy z ograniem defensywy gospodarzy, a w bramce świetnie spisywał się Anton Dereviankin. Ostatecznie KGHM Chrobry zakończył mecz 5-bramkową przewagą i dopisał na swoje konto komplet punktów.
KGHM Chrobry Głogów – Handball Stal Mielec 30:25 (12:12)
Chrobry: Dereviankin – Strelnikov, Żyszkiewicz 1, Kosznik 4, Paśko, Orpik 2, Dadej 1, Adamski 2, Styrcz 7, Mosiołek 7, Paterek 2, Skiba 1, Pavlovskyi 3;
Stal: Witkowski, Kozina – Janus, Segal 8, Mrozowicz, Kasai, Kotliński 1, Tokarz 3, Valyntsau 2, Przybylski 2, Krasouski 2, Stefani 1, Sanek 1, Głuszczenko 5, Wąsowski.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
