Ostatni rzut przesądził o wyniku meczu w Głogowie

Spotkanie w Głogowie, zgodnie z oczekiwaniami, trzymało w napięciu do ostatnich chwil. Początek należał jednak do Wybrzeża, które w 9. minucie prowadziło już 4:7 i wyglądał dużo lepiej od gospodarzy. Chrobry szybko przełamał kryzys, a dodatkowo wspierany przez świetnie broniącego Rafała Stacherę odrobił straty i na przerwę zszedł z 2-bramkowym prowadzeniem.
Druga część meczu to prawdziwa sportowa bitwa. Wybrzeże już na samym początku zdobyło kontaktowego gola i zaczęła się wymiana ciosów, a właściwie bramek. Te padały po równo, choć ze wskazaniem na gospodarzy, którzy w 47. minucie odskoczyli na trzy trafienia. Goście jednak błyskawicznie wyrównali, ale Chrobry znów rzucał więcej i chwilę później znów prowadził trzema bramkami. Gdańszczanie nie składali jednak broni. Wybrzeże przez całe 30 minut drugiej części meczu nie wyszło na prowadzenie, aż do… ostatniej akcji spotkania i bezpośredniego rzutu wolnego. Do piłki podszedł Tomasz Gębala, gospodarze ustawili mur. I... piłka wpadła do bramki Stachery! Końcowy wynik: 25:26. Trzy punkty pojechały do Gdańska.
KGHM Chrobry Głogów – PGE Wybrzeże Gdańsk 25:26 (13:11)
Chrobry: Stachera – Grabowski 3, Strelnikov, Żyszkiewicz, Kosznik 2, Orpik 2, Dadej 5, Adamski 4, Styrcz, Mosiołek 1, Paterek 2, Skiba, Pavlovskyi 6.
Wybrzeże: Zembrzycki – Peret, Stępień, Czertowicz, Stanescu 1, Tomczak 1, Rodak, Zmavc, Pepliński 2, Będzikowski, Czapliński 7, Gębala 8, Domagała 4, Papina 3, Michałowicz.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Chrobry Głogów wygrał dolnośląskie derby w Legnicy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
