Koniec sagi z mijanką na Klecinę? System na ulicy Przyjaźni w końcu działa
Saga z mijanką na Klecinę we Wrocławiu dobiegła końca. Po kilku tygodniach wyłączenia z ruchu i serii nieudanych testów instalacja została w poniedziałek uruchomiona i wróciła do normalnej eksploatacji. Chodzi o jednotorowy odcinek ulicy Przyjaźni między aleją Karkonoską a pętlą „Klecina”, gdzie przez lata regularnie dochodziło do problemów z mijaniem się tramwajów. W miniony weekend przeprowadziliśmy testy nowego systemu, a próby zakończyły się pozytywnie, informuje Daniel Misiek z MPK Wrocław:
- On działa inaczej niż ten poprzedni system. To znaczy, zamiast otwarć czasowych teraz każdy tramwaj, który chce przejechać przez jednotor, zgłasza tę chęć do systemu i to system decyduje, czy tramwaj dostaje zielone światło, czy nie. Ze względu na opóźnienie w realizacji tego zadania wykonawca zapłaci karę finansową. W umowie mamy wpisane, że każdy dzień zwłoki to około 0,8% wartości tej inwestycji.
W tym momencie MPK sporządza dokumentację końcową i wtedy poznamy konkretną kwotę związaną z karą finansową dla wykonawcy. Jak dodaje Misiek, w poniedziałek poranne opóźnienia linii tramwajowych numer 7 i 17, które przejeżdżają przez mijankę, nie wynikały z problemów związanych z tą inwestycją. Podkreśla, że przyczyną była przede wszystkim szadź, przez którą ruch kołowy odbywał się wolniej niż zwykle.
Wrocław: Kultowy „blaszak” przy Komandorskiej do wyburzenia. W jego miejscu powstaną bloki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


