Legnica w czerwieni, reszta Dolnego Śląska w zieleni. Kiepski stan powietrza bije rekordy

W niemal wszystkich dolnośląskich miasta możemy dziś oddychać pełną piersią. Rejestratory jakości powietrza mniej lub bardziej świecą "na zielono". Wyjątek stanowi Legnica. Tam lepiej nie wychodzić z domów. Skąd takie zanieczyszczenie?
Benzen, pyły zawieszone PM10 oraz PM2,5. Ten pierwszy wskaźnik podawany jest w skali roku, no i bezpieczny limit na 2025-ty Legnica wyczerpała na przełomie sierpnia i września. To przede wszystkim efekt rekordowej liczby aut na ulicach miasta. Statystycznie w Legnicy jest więcej samochodów niż mieszkańców. Ten trend powoli się zmienia, ale... trzeba lat i sporych inwestycji w miejską komunikację. Niepokojące są natomiast obecne wskaźniki pyłów zawieszonych - przekroczone normy o ponad sto procent to efekt kiepskiego opału jaki trafia do pieców. Poza tym miasto ulokowane jest w kotlinie. Zanim wiatr z gór wydmucha tę zawiesinę czasem mija nawet więcej niż doba.
Przeczytaj także: Spór o pieniądze dla dolnośląskich szpitali. PiS alarmuje, NFZ uspokaja
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

