Bolesławiecka ceramika zagrała w świątecznej komedii „Piernikowe serce”

Bolesławiecka ceramika wystąpiła w kinie. Na dużych ekranach możemy zobaczyć wzór nazwany „Piernikowe serce”. To również tytuł komedii romantycznej ze świętami bożonarodzeniowym w tle. O swoich wrażeniach opowiada aktorka, Barbara Kurdej-Szatan, która wystąpiła w filmie.
- Po raz drugi dzisiaj widziałam ten film. Lepiej mi się oglądało. Za pierwszym razem jest dużo stresu, a dzisiaj już tak na totalnym luzie obejrzałam z całą publicznością i bardzo ciesze się z tego przedsięwzięcia.
Akcent ceramiki bolesławieckiej wystąpił w finałowej scenie wigilijnej. Mówi twórczyni wzoru, Paulina Stefańczyk z Ceramiki Lady Blue.
- Zaproponowałam coś, że zrobimy coś specjalnego dla filmu. Skoro piernikowe jest serce, wigilia, połączymy tytuł z jakąś dekoracją, czyli motyw przewodni serce.
To nie tylko tytuł świątecznej komedii, ale i zestawu ceramiki
Stworzyła ją mała firma rodzinna. To rzadkość, żeby do filmu specjalnie była projektowana ceramika, mówi reżyser, Piotr Wereśniak:
- Zrobiłem dużo filmów i dużo seriali, i nie pamiętam takiej sytuacji. Oczywiście czasem się robi jakieś dekoracje, wnętrza na hali. To jest jednak co innego. Tutaj mamy do czynienia z takim rzemiosłem artystycznym, które jest na co dzień użyteczne i zostało do filmu zrobione.
Ceramika z Bolesławca grała już chociażby w znanych polskich serialach. To produkt z Dolnego Śląska znany na całym świecie. Mówi współwłaściciel ceramiki Lady Blue, Andrzej Stefańczyk:
- Pierwotnie miała to być główna scena na końcu filmu. Wigilia, gdzie pojawiają się wszyscy aktorzy, jak przywieźliśmy te ceramikę, tak to się spodobało i aktorom, i scenografce, i producentom, że wykorzystali ją do jeszcze jednej sceny, do obiadu.
Na ekranach komedii romantycznej, granej do pierwszej połowy stycznia możemy zobaczyć wielu znanych aktorów, jak Barbarę Kurdej-Szatan, Małgorzatę Soche, Mikołaja Roznerskiego czy Katarzynę Żak.
Sprawdź: Ulica Wolności w Jeleniej Górze znów do remontu. Kierowcy czekają kolejne poprawki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

