Sylwestrowy strach w lubińskim zoo. Zwierzęta pod stałą opieką. "Jedne zamierają, inne uciekają w panice"

Wpadają w panikę, uderzają w ogrodzenia i rozbijają się o woliery, albo zamierają ze strachu. Trudna noc przed mieszkańcami ZOO w Lubinie. Choć bramy ogrodu będą zamknięte, przy zagrodach zwierząt będą całą noc dyżurować opiekunowie. - To dla komfortu i bezpieczeństwa zwierząt, ale także w razie wypadku - mówi Agata Bończak dyrektor ZOO w Lubinie:
- Obawy są, zawsze mamy do czynienia ze zwierzętami, z żywymi stworzeniami, które mogą reagować różnie, nie powiedzą nam co się dzieje, jak się czują w danym momencie, jakie maja emocje i co za chwilę zrobią, więc my jako opiekunowie zwierząt musimy się spodziewać wszystkiego.
"Skutki tej nocy zwierzęta odczuwają jeszcze przez kilka dni"
Z informacji jakie przekazują pracownicy lubińskiego ogrodu zoologicznego, do tej pory nie doszło do żadnych poważnych wypadków z udziałem spłoszonych zwierząt, ale - jak podkreślają - zawsze istnieje takie ryzyko. Jak informuje Agata Bończak nie zawsze brak reakcji na zewnątrz oznacza, że zwierzę nie boi się wystrzałów:
- Jedne gatunki reagują spłoszeniem, ucieczką w panice. Wtedy nie patrzą czy przed nimi jest inne zwierzę, przeszkoda, ogrodzenie mogą się w panice rozbić. Inne zwierzęta wydaje się, że ich hałasy nie ruszają, osły mogą tak reagować totalnym paraliżem, zwierzę stoi, nie wie co się dzieje, nie ucieka, nie płoszy się.
Z obserwacji opiekunów wynika, że skutki tej jednej nocy zwierzęta odczuwają jeszcze kilka dni zanim dojdą do siebie. Ponadto, jak podkreślają pracownicy ZOO w Lubinie, dziś w nocy cierpią nie tylko zwierzęta domowe i mieszkańcy zoo. Co roku na terenie ogrodu zoologicznego w Lubinie, zwłaszcza w koronach drzew znajdują schronienie także dziko żyjące zwierzęta. W lubińskim ogrodzie zoologicznym żyje obecnie około 400 zwierząt w ponad 80 gatunkach - pawie, kury, króliki, ale także kozy, osły, krowa i dwa żubry.

Sprawdź: Narty w doskonałych warunkach. Część dolnośląskich stoków otwarta do nocy sylwestrowej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

