Pojechał samochodem po więcej alkoholu. Był zdziwiony, że... wydmuchał "tylko" 2,7 promila

Do zatrzymania kierowcy doszło 30 grudnia o godzinie 2:00 w nocy na jednej z lubińskich ulic. Jego styl jazdy budził poważne zastrzeżenia - nic więc dziwnego, że 41-letni mieszkaniec miasta okazał się kompletnie pijany. On sam był jednak... zaskoczony. Faktem, że wydmuchał "tylko" 2,7 promila.
- Kiedy dotarło do niego w jakim był stanie, podziękował funkcjonariuszom, że go zatrzymali i nie doprowadził do tragedii na drodze - relacjonuje podkom. Sylwia Serafin z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Kierowca tłumaczył mundurowym, że skończył mu się alkohol w domu, więc postanowił pojechać go kupić. Miał bełkotliwą mowę, problemy z utrzymaniem równowagi, mylił własną datę urodzenia. Po wytrzeźwieniu musi liczyć się z konsekwencjami.
To utrata uprawnień do kierowania pojazdami, co najmniej 3-letni zakaz wsiadania za kierownicę i obowiązkowe świadczenie w kwocie nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. 41-latkowi grozi także do 3 lat więzienia.
Dolny Śląsk: 41-latek pod wpływem uciekał przed policją. Samochód był kradziony, w tle broń i narkotyki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

