Spór o drzewa w Rynku. RDOŚ wskazuje na negatywny wpływ na infrastrukturę, miasto wyklucza "inwazyjność" akacji

Na wrocławskim Rynku mają pojawić się drzewa uznawane za inwazyjne. Chodzi o robinie akacjowe, które zostały wskazane do nasadzeń przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków jako dopuszczalne w zabytkowej przestrzeni Rynku. O tym, dlaczego zdecydowano się właśnie na nie, wyjaśnia Marek Szempliński z Zarządu Zieleni Miejskiej we Wrocławiu.
- Ze względu na wytrzymałość, po drugie za jej specyficzny pokrój, taki, który nie będzie zakłócał osi widokowych, a ta konkretna odmiana została właśnie pewnie wskazana ze względu na tę ograniczoną zdolność rozmnażania się. Czyli żeby nie było tych zarzutów, że jest inwazyjna i koniec.
POLECAMY: Rynek i Świdnicka będą zielone. Tak wyglądają zmiany na wizualizacjach [WIDEO]
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przypomina, że robinia nie jest gatunkiem rodzimym i nie znajduje się wśród drzew zalecanych do nowych nasadzeń. O tym, jakie zagrożenia mogą się z tym wiązać, opowiada Karolina Motyka z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu:
- Robinia może negatywnie wpływać na przykład na infrastrukturę, chociażby poprzez naruszanie spoistości nawierzchni dróg czy chodników. Przez tę penetrację, przez korzenie mogą być też uszkadzane płytko położone elementy infrastruktury. Z perspektywy w szczególności ochrony przyrody zalecana jest rezygnacja z nasadzeń tego gatunku.
Miasto tłumaczy, że wybór gatunku wynika z uwarunkowań historycznych i technicznych wrocławskiego Rynku. Pierwsze efekty prac mają być widoczne do końca pierwszej połowy tego roku.
Czytaj także: Zniknie dużo wody z Jeziora Pilchowickiego. Tauron podpisał wartą 100 milionów umowę na naprawę zapory
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

