Polscy tenisiści wygrali United Cup. Pomógł Hubert Hurkacz

W decydującym meczu mikstowym Jan Zieliński i Katarzyna Kawa pokonali Belindę Bencic i Jakuba Paulem 6:4, 6:3.
Wcześniej Hubert Hurkacz wygrał ze Stanem Wawrinką 6:3, 3:6, 6:3.
Hurkacz, który wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kłopotami zdrowotnymi, w Australii prezentuje się bardzo dobrze. W fazie grupowej pokonał m.in. trzeciego w światowym rankingu Niemca Alexandra Zvereva, a w półfinale wygrał z dziewiątym na liście ATP Amerykaninem Taylorem Fritzem.
Pierwszy set początkowo był wyrównany, 40-letni Szwajcar nie ustępował 12 lat młodszemu Polakowi siłą i szybkością. Kluczowym momentem premierowej odsłony był czwarty gem, w którym Wrocławianin wykorzystał czwartego break pointa i przełamał rywala. Chwilę później sam musiał bronić się przed stratą serwisu, opanował jednak sytuację i nie wypuścił już wygranej z rąk, chociaż do zamknięcia potrzebował trzech piłek setowych.
Druga partia od początku układała się po myśli Wawrinki. Utrzymywał podanie bez straty punktu, a w czwartym gemie dołożył przełamanie. Polak natomiast miał problemy z bekhendem, co skutkowało wieloma prostymi błędami. W szóstym gemie Hurkacz bronił się przed kolejnym przełamaniem, co ostatecznie mu się udało, i przez chwilę wydawało się, że wrócił na swój wysoki poziom i odwróci losy tej odsłony. Tak się jednak nie stało, Szwajcar utrzymał podanie do końca seta, którego wygrał 6:3.
Pierwszy gem decydującej odsłony ponownie był trudny dla Polaka, który musiał bronić się przed stratą serwisu. Zdołał utrzymać podanie, zaczął też grać bardziej pewnie i agresywnie, co przełożyło się na korzystny wynik - przełamał trzykrotnego triumfatora imprez wielkoszlemowych w singlu w czwartym gemie. Podobnie jak we wcześniejszych setach, ten break okazał się decydujący, obaj tenisiści do końca utrzymali podanie, co dało Hurkaczowi zwycięstwo 6:3.
To było drugie spotkanie tych zawodników i drugie zwycięstwo Polaka; oba odniósł w United Cup.
- On jest inspiracją, oglądałem jego mecze i zwycięstwa jak dorastałem. Naprawdę go podziwiam. To przyjemność z nim rywalizować. W drugim secie był lepszy, ale pod koniec wróciłem do gry. Wiedziałem, że mogę podnieść swój poziom serwisu i to dało mi pewność siebie - podsumował Hurkacz w krótkiej rozmowie na korcie po meczu.
Wcześniej Iga Świątek uległa Belindzie Bencic 6:3, 0:6, 3:6.
Dla Polaków był to trzeci z rzędu i pierwszy wygrany finał United Cup.
United Cup jest sprawdzianem przed wielkoszlemowym Australian Open, który rozpocznie się 18 stycznia. Do zdobycia jest też maksymalnie po 500 punktów do rankingów ATP i WTA, a pula nagród wynosi ponad 11 milionów dolarów.
Przeczytaj także: Złota sobota polskich panczenistów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

