Cztery lata gwałtów, bicia i poniżania. Mateusz J. zniszczył swoją partnerkę, grozi mu dożywocie - Radio Wrocław

Cztery lata gwałtów, bicia i poniżania. Mateusz J. zniszczył swoją partnerkę, grozi mu dożywocie

Karolina Bieniek
Karolina Bieniek, Dawid Podsiadło
| 5 miesiecy temu, 2026-01-21, 14:19
Cztery lata gwałtów, bicia i poniżania. Mateusz J. zniszczył swoją partnerkę, grozi mu dożywocie - Mateusz J. Mężczyzna miał przez cztery lata przetrzymywać w komórce swoją partnerkę.
Mateusz J. Mężczyzna miał przez cztery lata przetrzymywać w komórce swoją partnerkę.
Fot: archiwum Radia Wrocław

Mowy końcowe w tej sprawie wygłoszono dziś za zamkniętymi drzwiami. Sędzia wyłączył jawność rozprawy tuż po odczytaniu aktu oskarżenia. Uznał, że opis zdarzeń, a także odtwarzanie zeznań kobiety będą zawierać elementy i pytania, które mogą naruszać dobre obyczaje i ważny interes prywatny pokrzywdzonej.

Prokuratura nie ma jednak wątpliwości, że mężczyzna działał z pełną poczytalnością. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że wszystko działo się za zgodą kobiety. Wyrok przed Sądem Okręgowym w Legnicy ma zapaść 3 lutego.

POLECAMY: To największe w historii UE uderzenie w przestępczość narkotykową. Wszystko zaczęło się we Wrocławiu

 

Poznali się na portalu randkowym

Kobieta poznała Mateusza J. w 2018 roku na jednym z internetowych portali randkowych. Ten od początku źle traktował partnerkę, jednak pokrzywdzona nie zakończyła znajomości. W styczniu 2020 roku wyprowadziła się od rodziców, gdzie mieszkała także z dwójką swoich dzieci i znalazła się w ośrodku interwencyjno–readaptacyjnym. Nie mogła znaleźć pracy i po kilku miesiącach zgodziła się zamieszkać u Mateusza J. w Gaikach pod Głogowem.

Kobieta była wówczas w ciąży ze swoim partnerem. Dziecko urodziła w listopadzie 2020 roku i oddała je do adopcji. Później wróciła do komórki, w której już wcześniej była przetrzymywana przez mężczyznę.

Cztery lata piekła

Kolejne lata okazały się dla niej prawdziwym piekłem. Pokrzywdzona była wielokrotnie gwałcona, bita i poniżana. W sierpniu 2023 roku w trakcie obcowania płciowego Mateusz J. użył wobec niej niebezpiecznego przedmiotu, co spowodowało ciężkie obrażenia ciała wymagające medycznej interwencji. Pomimo to kobieta nie powiedziała nikomu o tym, co spotyka ją ze strony mężczyzny.

Mateusz J. miał coraz większe wymagania względem zaspokajania swoich fantazji seksualnych. Na odmowę reagował agresją i przemocą. Po raz kolejny kobieta trafiła do szpitala 25 sierpnia 2024 roku. Dopiero wtedy osoby zatrudnione w placówce medycznej skłoniły ją do rozmowy. Pokrzywdzona po raz pierwszy opowiedziała wówczas o trwającej od 4 lat gehennie.

Mateusz J. usłyszał między innymi zarzuty bezprawnego pozbawienia wolności, znęcania się i zgwałcenia. Nie przyznał się i twierdził, że nic nie działo się bez zgody kobiety. Prokuratura informowała, że mężczyzna wykazywał psychopatyczne zaburzenia osobowości oraz zaburzenia preferencji seksualnych w postaci sadyzmu.

Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj:

Przeczytaj również: Nawet 10 lat więzienia za zniszczenie zabytku. Janusz J. stanie przed sądem za zburzenie willi przy Kasprowicza


Komentarze (6)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~/// 2026-01-22 12:16:26 z adresu IP: (185.164.xxx.xxx)
taki sobie kibol i miłośnik walk w klatce , posiadacz błota zamiast mózgu mówiąc prościej typ z rodziny omułków
~Kat 2026-01-21 20:50:09 z adresu IP: (46.205.xxx.xxx)
Stryczek dla chwasta!
~Hehe 2026-01-21 17:11:35 z adresu IP: (2a02:a318:40e9:6d80:8487:x:x:x)
Typ może zostać prezydentem. RP
~Ania 2026-01-21 20:50:37 z adresu IP: (46.205.xxx.xxx)
Lecz się chory człowieku
~HEHE 2026-01-21 17:58:03 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Tak jak biedroń w Słupsku..
~Www 2026-01-21 15:48:34 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Sąd wyłączył jawność a wy piszecie o wszystkim. Chciałbym poznać jego zeznania.