To największe w historii UE uderzenie w przestępczość narkotykową. Wszystko zaczęło się we Wrocławiu
24 zlikwidowane laboratoria i linie produkcyjne, zabezpieczone ponad 9 ton narkotyków i 1000 ton prekursorów chemicznych oraz 85 zatrzymanych osób - to bilans międzynarodowych działań policji z Polski, Niemiec, Holandii, Hiszpanii oraz ekspertów z Europolu. Dolnośląska policja informuje, że tak dużego uderzenia w przestępczość narkotykową w Europie jeszcze nie było. A wszystko zaczęło się w 2022 roku we Wrocławiu.
Sprawdź: Kradzież krzyża z cerkwi, seria włamań. Prokurator żąda czterech lat bezwzględnego więzienia
Chemikalia były legalnie importowane z Chin i Indii
Sprawę zainicjowali funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, a obecnie nadzoruje ją prokuratura ze stolicy Dolnego Śląska. Mundurowi z naszego regionu rozszyfrowali międzynarodowy mechanizm działania przestępców z Polski i Europy Zachodniej. Prekursory chemiczne wykorzystywane do produkcji syntetycznych narkotyków były legalnie importowane między innymi z Chin i Indii, a potem trafiały do Unii Europejskiej i z naszego kraju były dystrybuowane w całej Europie.
- Jak podjęliśmy analizę tych substancji, które są transportowane, to z naszego doświadczenia wynikło, że z tych substancji można tylko i wyłącznie wyprodukować narkotyki syntetyczne w postaci klofedronu, klefedronu oraz amfetaminy. Polska w tej sprawie odegrała kluczową rolę, z Polski te substancje chemiczne były transportowane bezpośrednio do laboratoriów umiejscowionych w państwach Europy Zachodniej - mówi Radiu Wrocław jeden z funkcjonariuszy operacyjnych.
Jak dokładnie wyglądał ten proceder? Importowane chemikalia są używane na przykład w przemyśle farmaceutycznym, jednak rzeczywiste potrzeby legalnych firm są nieporównywalnie mniejsze. Przestępcy sprowadzali bardzo duże ilości substancji, a podczas przepakowywania celowo źle je opisywali. Dzięki temu mogły trafić do nielegalnych laboratoriów produkujących narkotyki.
- W toku prowadzonego postępowania ustalono, że grupa mogła importować ponad 1 000 ton prekursorów – wystarczająco, aby wyprodukować ponad 300 ton narkotyków syntetycznych, takich jak MDMA, amfetamina i katynon. Szacuje się, że ten proceder generował ogromne zyski dla zaangażowanych grup przestępczych - przekazuje dolnośląska policja.
W regionie: Pijany kierowca uciekał przed policją. Był poszukiwany... przez swoją rodzinę
Prawie 400 policjantów brało udział w kluczowej akcji służb
Kulminacja wieloletnich działań nastąpiła 16 stycznia - tylko w Polsce na terenie czterech województw jednocześnie działało blisko 400 policjantów. Zatrzymano 19 osób, zabezpieczono, 9 pojazdów i ponad 360 tysięcy złotych w gotówce. - Policjanci ustalili również mienie do zabezpieczenia o wartości co najmniej 10 mln zł, a także około 2 kg marihuany - informuje kom. Przemysław Ratajczyk z biura prasowego KWP we Wrocławiu.
- Substancje chemiczne, które mogą służyć i służyły do produkcji narkotyków syntetycznych, sprzedawane przez te wyspecjalizowane podmioty zlokalizowane na terenie Polski - ujawniliśmy przeszło 1000 ton. Natomiast odpadów poprodukcyjnych, które były niejednokrotnie wylewane w lasach, do miejskiej kanalizacji, ujawniliśmy ponad 100 ton - dodaje jeden z funkcjonariuszy operacyjnych.
Czterej mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Wśród nich są osoby odpowiedzialne za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, a zatrzymani usłyszeli też zarzuty wytwarzania znacznych ilości narkotyków i prania pieniędzy.
- Z tych 19 zatrzymanych osób czterech mężczyzn decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych na okres 3 miesięcy. Jest to ścisłe kierownictwo rozbitej grupy przestępczej. Pozostałe osoby – prokurator zastosował wobec nich dozory policji, zakazy zbliżania się, opuszczania kraju, poręczenia majątkowe - mówi kom. Przemysław Ratajczyk.
- Rozbita grupa przestępcza działała poprzez trzy legalnie zarejestrowane firmy w Polsce, zajmując się również praniem pieniędzy. Produkcja narkotyków syntetycznych generowała ogromne ilości toksycznych odpadów, stanowiących poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego - czytamy w komunikacie dolnośląskiej policji.
Zatrzymanym grozi do 20 lat więzienia. Sprawa jest rozwojowa.
Przeczytaj też: Jacek Sutryk będzie jeździł na rozprawy do Warszawy. Ważna decyzja sądu ws. Collegium Humanum
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


