Dziewczynka ujawniła przestępstwo po latach. Oskarżony nie przyznaje się do molestowania

Sprawa ujawniła się dopiero w 2025 roku, gdy dziewczynka mieszkająca od trzech lat w rodzinnym domu dziecka opowiedziała o zdarzeniach matce zastępczej, innej osobie z placówki oraz psychologowi.
W czasie pobytu w placówce pokrzywdzona przejawiała objawy mogące wynikać z wykorzystania seksualnego, m.in. lęki, wycofanie społeczne oraz zaburzenia nastroju. Po zawiadomieniu złożonym przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie prokuratura wszczęła śledztwo. Dziewczynka została przesłuchana przed sądem z udziałem psychologa, opinia biegłych potwierdziła wiarygodność jej relacji.
Oskarżony nie przyznał się do zarzutów, potwierdził jedynie, że znał rodzinę pokrzywdzonej, gdyż wcześniej mieszkali po sąsiedzku. Zgromadzone dowody stoją jednak w sprzeczności z jego wyjaśnieniami.
Biegli psychiatrzy i psychoseksuolog stwierdzili, że mężczyzna nie wykazuje zaburzeń preferencji seksualnych, jednak powinien trafić na terapię leczenia uzależnień ze względu na długoletnie nadużywanie alkoholu. Mężczyzna jest emerytem z wykształceniem średnim, wielokrotnie karanym, w tym za podobne przestępstwo.
Za zarzucane czyny grozi mu od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Lubinie.
Przeczytaj także: Zabójstwo w Skale. Prokuratura podjęła jedyną możliwą decyzję po śmierci sprawcy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

