Skandal w głogowskiej podstawówce. Nauczyciel wyrzucił 12-latka: "Wypie.. z klasy"

Nauczyciel techniki miał szarpać i wyzywał ucznia. Do incydentu doszło w piątek podczas zajęć w Szkole Podstawowej numer 3 w Głogowie. Chłopiec ma orzeczenie o kształceniu specjalnym. - Jest trudnym dzieckiem - przyznaje mama 12-latka podkreślając jednak, że żaden nauczyciel pracujący z dziećmi nie powinien się tak zachować.
"Zrzucił go z krzesła, ciągnął za rękę przez całą klasę"
Z relacji mamy wynika, że nauczyciel wydał polecenie, by uczeń opuścił klasę. Kiedy chłopiec nie zastosował się do tego polecenia, nauczyciel zrzucił szóstoklasistę z krzesła i ciągnął go za rękę przez całą klasę wyzywając go i używając wulgaryzmów - powiedziała mama 12-latka w rozmowie z Karoliną Bieniek, reporterką Radia Wrocław. Dyrektor placówki Ernest Kłósek zapewnia, że natychmiast podjęli działania - dziś odbyło się w szkole spotkanie w tej sprawie:
- Pedagog szkolny tuż po zdarzeniu rozmawiała z czwórką uczniów z klasy. Uczniowie dokładnie potwierdzili i opisali przebieg zdarzenia. Nauczyciel podjął niewłaściwe kroki wychowawcze, zdecydowanie niewłaściwe. Chciałbym poznać jeszcze przed tym wszystkim stanowisko nauczyciela.
Szkoła szybko zareagowała. O sprawie wie kuratorium i prokuratura
Mama chłopca jeszcze tego samego dnia zgłosiła się na policję. Funkcjonariusze skierowali ucznia na badania do szpitala - okazało się, że ma stłuczenia ciała. Mama chłopca przyznaje, że szkoła zareagowała bardzo szybko, a o sprawie poinformowano nie tylko kuratora oświaty, ale także prokuraturę. Choć jak mówi, na początku nikt nie powiadomił jej o incydencie. - Syn wrócił do domu roztrzęsiony i opowiedział, co się stało - mówi mama szóstoklasisty:
- Spytałam się go, co się stało. Powiedział, że nauczyciel zepchnął go z krzesła i ciągnął za rękę przez całą klasę. Pani pedagog potwierdziła wszystko. Nie zadzwoniła do mnie od razu, ponieważ w tym dniu miała parę incydentów, którymi musiała się zająć.
Rodzice żądają zawieszenia nauczyciela w obowiązkach. Dyrekcja jednak, zanim podejmie kroki dyscyplinarne wobec nauczyciela, chce z nim przeprowadzić rozmowę. Mężczyzna ten natomiast od piątku nie pojawił się w placówce.
Przeczytaj również: Legnica: Dzieci z "Lazurowego Domu" nie zostaną bez dachu nad głową. Miasto przejmie placówkę
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

