Beniaminek Basket Ligi Kobiet wciąż bez sukcesu w tym sezonie

Zespół Rafała Sroki zacięty opór faworyzowanym rywalkom postawił zwłaszcza w inauguracyjnej kwarcie. Po 10 minutach Isands Wichoś przegrywał tylko 26:27. Później wszystko potoczyło się według doskonale znanego w tym sezonie jeleniogórskim kibicom scenariusza. W każdej kolejnej odsłonie wyraźnie lepsze były przeciwniczki i ostatecznie miejscowe uległy Zagłębiu różnicą 38 punktów.
Drużyny Wichosia przez siedemnastą porażką w sezonie nie była w stanie uchronić najskuteczniejsza - już tradycyjnie - w ekipie ze stolicy Karkonoszy Jastina Kosalewicz, która do 20 punktów dołożyła aż 14 zbiórek. W ekipie z Sosnowca różnicę robiły przede wszystkim koszykarki z zagranicy. Amerykanki - Catherine Reese i Sydney Taylor oraz Francuzka - Eve Wembanyama zdobyły ponad połowę punktów uzyskanych przez cały zespół Zagłębia.
Isands Wichoś Jelenia Góra – MB Zagłębie Sosnowiec 79:117 (26:27, 18:29, 15:31, 20:30)
Isands Wichoś: Jastina Kosalewicz 20, Agata Stępień 15, Kinga Dzierbicka 14, Patrycja Domka 10, Blanka Warsińska 7, Klaudia Pilichowska 7, Martyna Kurkowiak 4, Joanna Byczkowska 2, Joanna Pawlukiewicz 0, Aleksandra Prokop 0, Zuzanna Stolarz 0, Zofia Wojciechowska 0.
Zagłębie: Catherine Reese 33, Maria Burliga 18, Sydney Taylor 17, Martyna Pyka 17, Eve Wembanyama 15, Ewelina Jackowska 7, Marzena Złocińska 4, Aleksandra Kuczyńska 4, Aleksandra Lesiak 2, Natalia Kurach 0, Matea Tadić 0.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie ma przełamania na wyjeździe. Koszykarze Śląska przegrali z Hamburgiem
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

