Przełom w sprawie śmierci Pauliny Antczak. Na tę decyzję sądu rodzice czekali 12 lat - Radio Wrocław

Przełom w sprawie śmierci Pauliny Antczak. Na tę decyzję sądu rodzice czekali 12 lat

Beata Makowska
Beata Makowska
| Pół roku temu, 2026-01-30, 17:28
Przełom w sprawie śmierci Pauliny Antczak. Na tę decyzję sądu rodzice czekali 12 lat - Przełom w sprawie śmierci Pauliny Antczak. Na tę decyzję sądu rodzice czekali 12 lat.
Przełom w sprawie śmierci Pauliny Antczak. Na tę decyzję sądu rodzice czekali 12 lat.
Fot. archiwum rodzinne / Beata Makowska

Sprawa śmierci Pauliny Antczak będzie się toczyć od nowa przed wrocławskim sądem okręgowym. Sąd rejonowy przychylił się do wniosku prokuratury o przeniesienie procesu i rozpatrywanie sprawy jako zbrodni zabójstwa, a nie - tak jak do tej pory - nieudzielenia pomocy.

Przeczytaj: Bronił się czy zabił z premedytacją? Głośna sprawa na wokandzie legnickiego sądu

 

Paulina Antczak zmarła we własnym mieszkaniu w 2014 roku

O tej sprawie wielokrotnie pisaliśmy na stronie internetowej Radia Wrocław. We wrześniu 2014 roku Paulina zmarła we własnym mieszkaniu. Obecny był przy tym jej partner, Dawid Z., który twierdził, że śmierć kobiety musiała nastąpić z przyczyn naturalnych. Mimo, że ciało kobiety było posiniaczone, śledczy nie zlecili nawet badań toksykologicznych. Dopiero rodzice Pauliny po latach zdobyli zgodę na ekshumację i sami opłacili badania.

Sprawa toczyła się jednak nie po śledztwie prokuratury, tylko z prywatnego aktu oskarżenia złożonego przez rodziców. Przez lata wnioskowali oni o uwzględnienie wskazywanych przez nich dowodów, które były oddalane przez sąd. Dopiero ostatnia ekspertyza biegłych medycyny sądowej, która jednoznacznie wskazuje, że kobieta zmarła po zatruciu toksynami i nie podała ich sobie sama, spowodowały, że prokuratura zdecydowała się wkroczyć do sprawy:

- Przyczyną zgonu Pauliny Antczak było zatrucie ksenobiotykami z wiodącą rolą amiodaronu, który został - zdaniem biegłego - podany intencjonalnie, gdyż jego ilość w badanym materiale przekraczała dawki stosowane w ratownictwie medycznym. Biegły wskazał, że lek został podany przez osoby trzecie, gdyż brak jest przesłanek, by twierdzić, że pokrzywdzona posiadała niezbędną wiedzę i umiejętności, by samodzielnie zaaplikować dawkę leku - odczytywała w piątek decyzję sądu sędzia Antonina Surma.

Wrocław: Seria podpaleń toalet MPK. Wandale uprzykrzają życie pracownikom

 

Sąd potwierdził okoliczności, o których rodzice Pauliny mówili od lat

Jak mówi Iwona Antczak, mama Pauliny, tę wiedzę rodzice przekazywali sądowi na początku sprawy, czyli 12 lat temu:

- Musiało minąć 12 lat, musieliśmy być przeciągnięci przez dwa etapy prokuratury, dwa etapy sądu, żeby wreszcie dzisiaj pani sędzia powiedziała, że sprawa będzie się toczyła o to, o co będzie się toczyła. A co będzie dalej, to ja tutaj we Wrocławiu nie jestem w stanie przewidzieć i powiedzieć.

- O zatruciu kobiety cały czas mówili przed sądem rodzice dziewczyny, ale dopiero dzisiaj, po wniosku prokuratury, sąd uznał te dowody – powiedziała Radiu Wrocław adwokat Justyna Flankowska, pełnomocnik rodziców:

- Bardzo współczuję rodzicom, że musieli na to faktycznie tyle czekać. Zwłaszcza, że dzisiejsze uzasadnienie sądu wskazuje na to, że sąd potwierdził wszystkie te okoliczności, które my podnosiliśmy od wielu, wielu lat.

Rodzice młodej kobiety zbierali podpisy pod petycją, aby sprawę przenieść do innego sądu. Teraz będzie rozpatrywana przed sądem okręgowym jako proces o zabójstwo - nie za sprawą prywatnego aktu oskarżenia wniesionego przez rodziców ofiary, ale przy udziale prokuratury.

Polecamy: "This is the way". Galaktyka rodem z "Gwiezdnych Wojen" w dolnośląskim przebraniu [REPORTAŻ]


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tragedia 2026-01-31 06:34:30 z adresu IP: (46.205.xxx.xxx)
Patologia tego państwa nie zna granic...
~Obserwator 2026-01-31 00:37:58 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Sady w Polsce i prokuratura to jakas parodia ? Ludzie sami muszą udowadniać ze ktos jej pomogł odejsc ..... 12 !!! lat traumy i to nie koniec jeszcze .