SOR na Borowskiej dostanie upomnienie od wojewody. Chodzi o wstrzymanie pracy - Radio Wrocław

SOR na Borowskiej dostanie upomnienie od wojewody. Chodzi o wstrzymanie pracy

Elżbieta Osowicz
Elżbieta Osowicz
| 4 miesiące temu, 2026-02-04, 11:29
SOR na Borowskiej dostanie upomnienie od wojewody. Chodzi o wstrzymanie pracy - Wojewoda upomni szpital przy Borowskiej. Chodzi o wstrzymanie pracy SOR-u.
Wojewoda upomni szpital przy Borowskiej. Chodzi o wstrzymanie pracy SOR-u.
Fot. Patrycja Dzwonkowska

Będzie oficjalne upomnienie dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu. We wtorek placówka poinformowała o wstrzymaniu pracy na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym ze względu na konieczność modernizacji sieci wodno-kanalizacyjnej. Szpital nie przyjmował karetek ani śmigłowców LPR od godziny 15:00 we wtorek do godziny 6:00 w środę. Informowaliśmy o tym na stronie internetowej Radia Wrocław.

Jak poinformował nas Tomasz Jankowski, rzecznik prasowy Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, wojewoda wydała zgodę tylko na ograniczenie przyjmowania pacjentów, a nie na pełne wstrzymanie pracy SOR-u. W rzeczywistości na miejscu była obsada medyczna, ale komunikat placówki mówił o "chwilowym wstrzymaniu pracy". Dlatego w środę wojewoda oficjalnie upomni szpital.

Więcej o sprawie będziemy mówić w popołudniowym programie "Para dla Dolnego Śląska". W środę po godzinie 16:30 naszymi gośćmi będą Tomasz Jankowski oraz dr Janusz Sokołowski, kierownik SOR-u w placówce przy Borowskiej.

Sprawdź też: Przełom w sprawie działki po biurowcu Cuprum. Właściciel uzyskał pozwolenie na budowę


Komentarze (21)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~@ wojewoda 2026-02-10 20:32:09 z adresu IP: (84.39.xxx.xxx)
Zawiadomienie do prokuratury,wojewoda powinien złożyć!!!! Narażenie życia i zdrowia ludzkiego!!!!
~Stop bandytom 2026-02-10 20:30:20 z adresu IP: (84.39.xxx.xxx)
Oni to robią łaskę , że przyjmą!Bandyci !!!!!Szpital kliniczny ,dawniej wojewódzki na Witosa w Opolu,chirurgia dziecięca, odmawiała przyjęcia noworodka na operację ratująca życie.Gnoje ,Was już nie ma ,za uśmiercenie mojego dziecka !!!! Będziecie siedzieć ,wszyscy po kolei !!!!
~prawda 2026-02-06 14:33:05 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
To jest najgorszy szpital
~Litua 2026-02-06 07:45:16 z adresu IP: (185.164.xxx.xxx)
Miały być niegdyś nocne dyżury przychodni w rejonie? I co? Lekarze tzw rodzinni, rodzinni zostali wyłącznie z nazwy..W realu praca jak w biurze, zwłaszcza w tych mniejszych przychodniach - 7 do 15 i ,,biurko na klucz". W dużych przychodniach ostatecznie do 18tej. Tzw nocna i wieczorna pomoc oblężona. SOR oblężony plus efekty likwidacji Izb Wytrzeźwień - brud i smród. Jeśli ktoś przyjeżdża karetką to ma jakieś tam pierwszeństwo. Ci co przyszli,,na piechotę" czekają godzinami bo przywieziono karetką z ulicy, szarpiącego się, agresora z rozbitą głową będącego ,,pod wpływem ", zagrażającego personelowi i pacjentom. Praca na SOR to praca w warunkach po prostu frontowych i od czasu do czasu trzeba dokonać koniecznych czynności techniczno gospodarczych. Na dodatek lekarze, zwłaszcza kliniczni będący na dyżurach pracują jednocześnie na oddziałach i jako tzw konsultanci SOR. Jeśli lekarz jest akurat zajęty na oddziale, nie rozerwie się i nie pójdzie do pacjenta z SOR natychmiast. Kolejka się nawarstwia. To błędy i chroniczna choroba Systemu z którym kolejne władze nie robią kompletnie nic. Wygodniej jest nie widzieć i nie słyszeć a jak już coś się stanie pałać Wielkim Oburzeniem
~Agnieszka 2026-02-05 17:48:40 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Zadzwoniłam na 112, gdzie mam się udać z dzieckiem. Pokierowano mnie na Borowską. Na miejscu przeżyliśmy koszmar, tak nas potraktowano. Po prostu to było nieludzkie podejście do dziecka, a ja wcześniej dzwoniłam, gdzie mam jechać, to nie był mój wybór.
~asa 2026-02-06 02:07:11 z adresu IP: (2a00:f41:709c:7251:af6f:x:x:x)
Trzeba bylo iść na nocną/świąteczną jak dzieciak nie był połamany
~Ewe 2026-02-05 16:35:29 z adresu IP: (2a00:f41:7031:ed14:2455:x:x:x)
To żenada a pacjenci to tylko dla nich balast a zarabiają krocie.
~Jojo 2026-02-05 13:02:42 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
faktycznie upomnienie to chyba slabe dezorganizaja totalna ale co tam pacjent kto to wogole jest.MASAKRA zreszta ten szpital to akurat najgorsze opinie.
~Bucza 2026-02-05 09:15:51 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Wyrzucić ukraincow z Polski i będzie wszystko dobrze
~POLAK 2026-02-06 17:37:51 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
~Pacjent SIRu 2026-02-05 09:06:30 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Dzisiaj to dopiero sue bedziedzuałj .SOTna ul .Fieldorfa nie polecam i lepiej omijać szerokim łukiem. Nie miła obsługa wulgaryzmy brak opieki
~Pielęgniarka 2026-02-05 08:23:41 z adresu IP: (2a02:a319:a1e8:d380:4148:x:x:x)
Akurat można czas poświęcić na inne prace np. porządki, dezynfekcja, inwentaryzacja sprzętu itd. Widać jakie ludzie mają pojęcie o pracy w szpitalu.
~mon 2026-02-06 02:08:06 z adresu IP: (2a00:f41:709c:7251:af6f:x:x:x)
Albo dokończyć obsługę tych, którzy juz tam byli przyjęci wczesniej
~Pacjent 2026-02-05 00:23:40 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Skoro Sor nie pracował to personel tam zatrudniony miał chyba wolne.Bo nikt im chyba nie zaplaci za nierobienie Nic.
~J23 2026-02-04 20:27:34 z adresu IP: (89.79.xxx.xxx)
TYLKO UPOMNIENIE??? TO SKANDAL!!!! Wyrzucić na Zbity Pysk... To zwykła BANDA NIEUDACZNIKÓW
~1 kwietnia 2026-02-04 16:16:28 z adresu IP: (46.205.xxx.xxx)
Strasznie się wystraszyli tego "upomnienia" :)))))
~Gas 2026-02-04 15:31:45 z adresu IP: (151.115.xxx.xxx)
Ten szpital i personel tam pracujący to jest porażka Obnizyc im pensje to może się wezmą do roboty
~mon 2026-02-06 02:10:20 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
To się pozwalniają, oddziały zamkną, oni otworzą prywatne gabinety, a ty biedaczku ostatnie pieniazki wydasz wlasnie w ich gabinetach
~Marysia 2026-02-04 15:30:56 z adresu IP: (195.136.xxx.xxx)
Przecież SOR działał tylko w ograniczonym stopniu. Chyba nie zamknęli drzwi na amen
~Andrzej 2026-02-04 14:56:19 z adresu IP: (37.109.xxx.xxx)
Oj... "będzie oficjalne upomnienie"... Nie wiem jak to skomentować. Z jednej strony cieszyć się, bo wychodzi na to, że szpital naruszył prawo, z drugiej strony.... co da upomnienie? Szczególnie co da upomnienie chorym, potrzebującym, oczekującym na ratunek? Wiem, wiem... mogą sobie pojechać gdzie indziej, albo szukać ratunku na ulicy... W tym kraju tylko politycy są zaopiekowani, państwo ma w 4 literach zwykłych ludzi...
~pacjent 2026-02-05 11:55:02 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Panie Andrzeju, kluczowe pytanie nie brzmi 'co ma zrobić pacjent?' bo pacjent ma inne jednostki do wyboru (serio, serio, nie ma tak, że coś działa wyłącznie na borowskiej jeśli dotyczy to zagrożenia życia) lecz pytanie 'kto miał taki straszny problem, że ten SOR zamknięto, że interweniował w urzędzie marszałkowskim'. Przypomniam, że pernamentnie sor zamykany jest na Fieldorfa albo Weigla z błahego powodu (np. konieczność dekontaminacji - sprawa dużo prostsza logistycznie niż remont pionu kanalizacyjnego) i wtedy krzyku nie ma, że tamten sor zamknięty. Jako pacjent uważam, że zadziałał w pełni mechanizm "nie da się" - nie dało się odbić pacjenta do największego szpitala, do największej, najpopularniejszej jednostki, trzeba się było takim 'problemem' zająć na miejscu bez możliwości wytłumaczenia się 'dalczego nie odesłaliście'. Szpital na Borowskiej generalnie od świąt 'jest pełny' tzn funcjonuje z dostawkami na licznych oddziałach, pomimo większej bazy łóżek fizycznie, niż zakontraktowanych (Bo się jakieś zepsuje, bo jakieś jest w sterylizacji, bo jakieś nie ma odpowiednich udogodnień - łóżek tych posiada się zawsze 'trochę więcej' niż potrzeba) to nie było w ostatnich dniach żadnego wolnego łóżka aby pacjenta położyć. SOR na Borowskiej słynie z tego, że pacjenta upycha w oddziale, który raportuje do wojewody brak wolnych miejsc i wojewoda nic z tym nie robi (a raczej koorydnator zdrowotny). Teraz bardzo chorzy, wymagający wielodniowej opieki pacjenci przy braku soru zostali wydelegowani do innych, mniej obciążonych szpitali, co spowoduje całkowitą zapaść systemu bo wszystko opierało się w całym wojewodztwie na tym jednym 'ogólnym sorze' niczym na Banacha w warszawie. I tutaj i tam jest bardzo ciężko. Pracują głównie ludzie tworzący naukę, nie mają alternatywy (raczkuje w szpitalu Wojskowym ale minie 50 lat aby się wszystko rozwinęło) i jest to kłopot. Gdzie indziej lekarze mają spore zarobki a trudne przypadki odsyłali. Kazdy jeden szpital w wojewodztwie był 'głęboko oburzony' faktem, że nie może pacjenta zapakować w karetkę i odesłać na Borowski SOR. To jest ta tajemnica. Wojewoda puszcza oko do dyrektora szpitala, że wie co jest grane i będzie upomnienie, ale to raczej 'polityczna zagrywka' więc spodziewam się jako pacjent, coraz gorszego traktowania w innych szpitalach, odwykły od leczenia pacjentów na ostro (pernamentnie dyżury pod telefoem)