"Przecież państwa tu nikt nie zapraszał". To miał usłyszeć nasz słuchacz po kilku godzinach na SOR - Radio Wrocław

"Przecież państwa tu nikt nie zapraszał". To miał usłyszeć nasz słuchacz po kilku godzinach na SOR

Elżbieta Osowicz
Elżbieta Osowicz
| Ponad 2 tygodnie temu, 2026-05-19, 17:38
"Przecież państwa tu nikt nie zapraszał". To miał usłyszeć nasz słuchacz po kilku godzinach na SOR - “Przecież państwa tu nikt nie zapraszał” - takie słowa miał usłyszeć nasz słuchacz na SOR-ze przy Fieldorfa.
“Przecież państwa tu nikt nie zapraszał” - takie słowa miał usłyszeć nasz słuchacz na SOR-ze przy Fieldorfa.
Fot. Elżbieta Osowicz

“Przecież państwa tu nikt nie zapraszał” - takie słowa miał usłyszeć nasz słuchacz, który z córką zgłosił się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego we Wrocławiu przy ulicy Fieldorfa. Według jego relacji w kolejce czekało około 25 osób, a na dyżurze była tylko jedna lekarka. Po kilku godzinach mężczyzna zapytał w rejestracji, jak długo jeszcze trzeba będzie czekać i kto tak zorganizował pracę oddziału. W odpowiedzi miał usłyszeć słowa, które go zszokowały:

- Pani z rejestracji powiedziała coś takiego do mnie, że: “Przecież państwa tu nikt nie zapraszał”. Byłem po prostu w szoku. Jak można tak komuś powiedzieć? Przecież wiadomo, że nikt nie łamie sobie specjalnie nogi i nie wprasza się. Idziemy do szpitala po pomoc.

Ostatecznie córka naszego słuchacza uzyskała pomoc po 8 godzinach. Szpital od tygodnia nie odpowiedział na nasze pytania. Cały czas czekamy na stanowisko w tej sprawie.

Sprawdź też: Ruszyła rekrutacja na Uniwersytecie Medycznym. Na studentów czeka 2 tysiące miejsc

 

Gdyby pacjenci korzystali też z innych placówek, kolejki mogłyby być mniejsze

Janusz Sokołowski, konsultant wojewódzki ds. medycyny ratunkowej, nie chce oceniać tej konkretnej sytuacji, ale według niego średni czas oczekiwania na dwóch pediatrycznych SOR-ach w mieście to około 2 godzin. Jak mówi specjalista, kolejki mogłyby być mniejsze, gdyby pacjenci korzystali też z innych placówek:

- Rzeczywiście uważamy, że część dzieci mogłaby się zgłosić do poradni w ramach nocnej świątecznej opieki lekarskiej. Natomiast tutaj zgłaszają się głównie dzieci z obrażeniami ciała. W godzinach popołudniowych nie ma możliwości wykonania w mieście badań rentgenowskich czy badań ultrasonograficznych dedykowanych urazom, także tylko te dwa SOR-y mogą zaopatrzyć dzieci.

We Wrocławiu działają dwa SOR-y dla dzieci - przy Fieldorfa i Borowskiej. Średnio w ciągu doby zgłasza się do nich po około 60 pacjentów. Chorzy mogą korzystać także z przyszpitalnych izb przyjęć na przykład przy Koszarowej albo Kamieńskiego.

Wrocław: Jacek Sutryk powołał nowych wiceprezydentów. Kim są Grzegorz Roman i Mateusz Żak?


Komentarze (10)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~mkł 2026-05-25 16:34:39 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Proszę nie liczyć na jakiekolwiek informacje ze strony szpitala, ten szpital dawno powinien mieć zabrany kontrakt, poniewaz nie potrafi zorganizować pracy personelu
~mkł 2026-05-25 16:31:17 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Niestety w tym szpitalu nic się nie zmienilo 9 lat temu nie ud,ielono pomocy mojemu mężowi w stanie zagrozenia życia ,lekarz się zapadl nie wiadomo gdzie, prokuratura wroclawska broni oprawców popelniajac błędy w prowadzeniu postępowania, a my osoby pokrzywdzone mamy udowadniać, że był lekarz i badał męża, byłam, a traktuje się mnie, prowokuje i próbuje sztuczek
~Chris 2026-05-20 11:12:50 z adresu IP: (185.164.xxx.xxx)
Przecież SOR to jak sama nazwa mówi szpitalny ODDZIAŁ ratunkowy. To nie jest jak kiedyś izba przyjęć tylko ODDZIAŁ
~wow 2026-05-20 08:31:50 z adresu IP: (46.174.xxx.xxx)
banda nierobow , tylko skomla ze maja malo kasy.., patrza aby im cos dac w podarunku..,pacjentow traktuja jak wszelkie zlo...
~Anonim 2026-05-20 08:08:52 z adresu IP: (195.136.xxx.xxx)
Ja nie bronie lekarzy, ale weźcie ludzie czasem postawcie się z drugiej strony. Jest wiele czynników, które mają wpływ na organizację. SOR to nie POZ. Również nie prywatna opieka medyczna. A każdy człowiek ma swój poziom wytrzymałości psychicznej i pretensje skierowane w stronę personelu nie spowodują, że ktoś cię potraktuje poważniej....
~janusz 2026-05-20 06:57:08 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Dwa dni temu spędziłem 5h na SOR w Wałbrzychu . Triaż to jest tylko w teorii bo i tak wszyscy tam siedzą tyle czasu bo jest 1 lekarz przyjmujący Mogłem zostać w domu bo lekarze mieli zadzwonić to bym nie musiał czekać
~Bolo 2026-05-19 23:03:02 z adresu IP: (2a00:f41:70ff:b69:0:x:x:x)
Nikt normalny bez ważnego powodu się nie wybierze na SOR, a osoby z rejestracji takie chamskie odzywki niech zachowają dla siebie, bo nie robią łaski, to jest jakaś patologia, takie osoby powinny być dyscyplinarnie wywalone z roboty. Ludzie tam przychodzą po pomoc, a otrzymują niemiłe komentarze i oczekiwanie w nieskończoność.
~Kpop 2026-05-19 22:03:25 z adresu IP: (193.28.xxx.xxx)
Ostatnie zdanie sugeruje jakoby pacjenci urazowi mogli zgłaszać się także na Kamieńskiego lub Koszarową, jednak w żadnym z tych 2 szpitali nie ma soru pediatrycznego ani oddziału chirurgicznego dla dzieci.
~Strsdbd 2026-05-19 21:50:47 z adresu IP: (185.72.xxx.xxx)
Jest strasznie syf ludzie nie mili po prostu nie można chorować
~Reg. 2026-05-19 20:09:23 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Koszarowa i Kamieńskiego to oddziały nieurazowe, brakuje ambulatoryjnej pomocy dla urazowych dzieci , do drobnych urazów , tak z byle skręceniem stopy trzeba do soru się udać który jest rejonem dla dolnego Śląska