Karkonoski GOPR kupuje nowy sprzęt. Do ratowników trafiły między innymi wideolaryngoskopy - Radio Wrocław

Karkonoski GOPR kupuje nowy sprzęt. Do ratowników trafiły między innymi wideolaryngoskopy

Maciej Ryłkiewicz
Maciej Ryłkiewicz
| 4 miesiące temu, 2026-02-13, 19:27
Karkonoski GOPR kupuje nowy sprzęt. Do ratowników trafiły między innymi wideolaryngoskopy - Karkonoski GOPR kupuje nowe wyposażenie.
Karkonoski GOPR kupuje nowe wyposażenie.
Fot. Maciej Ryłkiewicz

Wideolaryngoskopy to nowe wyposażenie GOPR-owców z Karkonoszy. Adam Tkocz, szef ratowników, mówi o szkoleniach medyków. Mają oni przeprowadzać w górach intubacje nowoczesnym sprzętem wyposażonym w kamerę:

- Jeżeli chodzi o tego typu sprzęt, zwykle jest używany przy zatrzymaniach krążenia, kiedy osoba już nie oddycha. Prowadzimy reanimację i musimy przeprowadzić też intubację, by wspomóc ten oddech.

Zakup sprzętu ma ułatwić niesienie pomocy, a o wielu przypadkach zatrzymania krążenia wspomina Grzegorz Tarczewski, zastępca naczelnika Grupy Karkonoskiej GOPR:

- Zdarzają się zasłabnięcia w związku z tym, że też przyjeżdża sporo starszych ludzi, którzy nie do końca monitorują swój stan zdrowia.

W regionie: Pompa do betonu przewróciła się podczas prac budowlanych. Chwile grozy w Jeleniej Górze [ZDJĘCIA]

 

Ratownicy chcą sięgnąć po kolejne miliony

O dużym zastrzyku finansowym informuje naczelnik Grupy Karkonoskiej. Całkowity koszt zakupów to milion złotych, a środki pochodzą z Urzędu Wojewódzkiego. Jednak to nie koniec. Ratownicy chcą sięgnąć po miliony z Unii Europejskiej. Adam Tkocz informuje o kolejnych zakupach i szkoleniach:

- Duży projekt obecnie realizujemy z Czechami. Tutaj wyposażenie na około 2 miliony złotych plus ogromna ilość szkoleń. Teraz kolejny wniosek na projekt z Niemcami, na ponad 4 miliony złotych.

Turystów i wypadków w górach przybywa. W 2025 roku Grupa Karkonoska wyjeżdżała udzielać pomocy 842 osobom - to o 13% więcej niż rok wcześniej. Jak poinformował Karkonoski Park Narodowy, Karkonosze w 2025 roku odwiedziło około 2,6 miliona turystów.

Sprawdź też: Turysta zgubił się w Karkonoszach w środku nocy. Akcja ratowników trwała kilka godzin


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~~Sło 2026-02-13 20:45:25 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Na Słowacji ubezpieczenie w góry nie jest obowiązkowe w sensie prawnym (nikt nie stoi na szlaku i nie sprawdza polisy), ale jest absolutnie konieczne ze względów finansowych. Oto najważniejsze informacje dotyczące ubezpieczenia górskiego na Słowacji: Koszt akcji ratunkowej: W przeciwieństwie do Polski, gdzie ratownictwo TOPR jest darmowe, na Słowacji za akcję ratunkową Horská Záchranná Služba (HZS) oraz transport śmigłowcem płaci poszkodowany. Koszty te mogą sięgać tysięcy, a nawet dziesiątek tysięcy euro. Co musi zawierać polisa? Ubezpieczenie musi koniecznie obejmować koszty akcji poszukiwawczej i ratunkowej. Standardowe ubezpieczenie turystyczne (np. EKUZ) pokrywa tylko koszty leczenia, a nie akcji ratunkowej w górach. EKUZ to za mało: Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) zapewnia dostęp do słowackiej służby zdrowia na takich samych zasadach jak obywateli Słowacji, ale nie pokrywa kosztów interwencji HZS. Ubezpieczenie przy noclegu: Jeśli nocujesz w hotelu/pensjonacie w rejonie Wysokich Tatr i płacisz opłatę miejscową, sprawdź, czy nie obejmuje ona ubezpieczenia HZS. Sporty wysokiego ryzyka: Jeśli planujesz wspinaczkę, taternictwo lub inne sporty ekstremalne, musisz rozszerzyć polisę o tę opcję. Podsumowując: Przed wejściem na słowackie szlaki (np. w Tatrach, Niżnych Tatrach, Małej/Wielkiej Fatrze) należy wykupić dodatkowe ubezpieczenie turystyczne pokrywające koszty ratownictwa górskiego.