Wiec pamięci we Wrocławiu. Wspólne upamiętnienie ofiar Rosji
W niedzielne południe przy Pomniku Ofiar Zbrodni Katyńskiej we Wrocławiu odbył się wiec pamięci ofiar Rosji. Organizatorem wydarzenia była fundacja „Burza Rozkwitu”, która działa m.in. na rzecz ukraińskich jeńców wojennych. Bohdan Krawczuk, współorganizator zebrania, przekonywał, że polskie i ukraińskie tragedie są do siebie bardzo podobne:
– Chcemy połączyć polską tragedię z ukraińską tragedią. Przecież one są bardzo podobne. Zostały dokonane przez tych samych ludzi, przez tę samą Moskwę, a od tego reżimu cierpią zwykli ludzie – zwykłe cywilne dzieci, matki, wszyscy dosłownie. To antyludzki system, który przetrwał II wojnę światową i trwa do dziś.
Po symbolicznym wiecu pamięci ofiar rosyjskiego reżimu organizatorzy oblali sztuczną krwią kukłę Władimira Putina. Organizatorzy zwracali uwagę na podobieństwo zbrodni dokonanych przez Rosjan w Buczy, Iziumie czy Mariupolu do masowego morderstwa polskich oficerów w 1940 roku. Diana Iwanowa, p.o. konsula generalnego Ukrainy we Wrocławiu, mówiła, że obecna wojna dotknęła już każdej ukraińskiej rodziny:
– Moja siostra jest lekarzem, ale także żołnierzem. W 2016 roku została ranna, ponownie w 2024 roku. Opowiadała mi wiele o tym, co się dzieje, ilu znajomych, przyjaciół i żołnierzy zginęło. Niektórzy trafili do obozów koncentracyjnych.
Wiec pamięci zakończył się symbolicznym oblaniem kukły Putina sztuczną krwią.
Sprawdź: Wybuch w Polanicy-Zdroju. Budynek zawalił się w nocy, mieszkaniec wydobyty spod gruzów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


