Runął sufit pod tarasem na Dokerskiej. To drugi taki przypadek. "Wszystko jest zalane" - Radio Wrocław

Runął sufit pod tarasem na Dokerskiej. To drugi taki przypadek. "Wszystko jest zalane"

Joanna Jaros
Joanna Jaros
| Ćwierć roku temu, 2026-03-02, 22:05
Runął sufit pod tarasem na Dokerskiej. To drugi taki przypadek. "Wszystko jest zalane" – Po raz drugi zawalił się sufit pod tarasem. Kilka miesięcy temu pod numerem 12, wczoraj w bramie nr 6.
Po raz drugi zawalił się sufit pod tarasem. Kilka miesięcy temu pod numerem 12, wczoraj w bramie nr 6.
Fot: Joanna Jaros

Przy ulicy Dokerskiej 6 we Wrocławiu zawalił się sufit pod tarasem, przed dolnym wejściem do budynku. Reporterka Radia Wrocław która rozmawiała z mieszkańcami tego budynku usłyszała, że niedawno miała miejsca taka sama sytuacja, tylko że pod numerem 12:

- Cały sufit spadł przy zsypie, wisiał cały sufit od tarasu. Oczywiście mieszkańcy na początku zabezpieczyli, bo to był weekend, więc taśmy wzięliśmy, no i potem panowie to zeskrobali i zrobili. Natomiast to jest zakryte. To co się dzieje pod płytami to tak naprawdę nie wiadomo.

Zaczęło się po ostatnim remoncie

Mieszkańcy winą obarczają błędy w odwodnieniu tarasu przy ostatnim remoncie, bo w wielu miejscach widać zacieki i podmokły styropian. Jeden z lokatorów, który ma na tym poziomie garaż mówi, że wszystko zaczęło się właśnie wtedy:

- No widać, wystarczy popatrzeć to jak pęknięty mur i jak wyglądają garaże, wszystko jest zalewane absolutnie i spółdzielnia nic z tym niestety nie robi. Ewidentny błąd budowlany tutaj jest jakiś. Ten taras to coś po prostu z odwodnieniem musieli skopać, że ta woda się leje do garaży.

Czekamy na komentarz spółdzielni mieszkaniowej Energetyk i informacje od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Przeczytaj: Co z ogródkami na wrocławskim Rynku? Konserwator odpiera zarzuty restauratorów. "Nie było żadnego szantażu"


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~~~OC 2026-03-04 08:40:04 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
To frustrująca sytuacja, ale spółdzielcy nie powinni godzić się na bezczynność. Wadliwa izolacja przeciwwodna to poważna wada ukryta lub wynik rażących błędów wykonawczych, która – jeśli prace były niedawno odebrane – często podlega rękojmi lub gwarancji. Oto kluczowe działania, jakie można podjąć: Rękojmia (do 5 lat): Odpowiedzialność wykonawcy z tytułu rękojmi za wady fizyczne nieruchomości wynosi zazwyczaj 5 lat od wydania budynku (lub zakończenia robót). Jeśli remont był przeprowadzony w tym okresie, należy żądać usunięcia wady na koszt wykonawcy. Dokumentacja szkody: Należy sporządzić protokół szkód (zalania, grzyb, wilgoć), wykonać zdjęcia oraz zgłosić to pisemnie do zarządu spółdzielni jako wadę wykonawczą, a nie "awarię eksploatacyjną". Wina spółdzielni: Spółdzielnia ma obowiązek dbać o części wspólne. Jeśli wiedziała o problemach i nie reagowała (brak konserwacji), może ponosić odpowiedzialność za szkody. Wykonawstwo zastępcze: Jeśli wykonawca nie usunie wady w wyznaczonym terminie, spółdzielnia może – po uzyskaniu odpowiedniej opinii technicznej – zlecić naprawę innej firmie, a kosztami obciążyć pierwotnego wykonawcę (na drodze sądowej). Ubezpieczenie: Spółdzielnia powinna posiadać ubezpieczenie OC, które może pokryć szkody powstałe w lokalach w wyniku awarii izolacji. Spółdzielcy powinni żądać od władz spółdzielni informacji o wykonawcy, warunkach umowy i podjętych krokach prawnych, zamiast od razu pokrywać koszty z własnej kieszeni. Zastrzeżenie: Informacje te bazują na ogólnych przepisach prawa budowlanego i kodeksu cywilnego. Każda sprawa może wymagać indywidualnej analizy prawnej.
~Andrzej 2026-03-02 23:44:27 z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Pani Jaros, autorka tego wywodu nie wymaga nic od siebie. Nie zna się na zagadnieniach budowlanych, jedyne co umie to pisze po urzędach. Co to za dziennikarz? Aby jeszcze pytania umiała zadawać...
~Wrocławianie 2026-03-02 23:42:20 z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Reporterka Radia Wrocław nie rozumie znaczenia słowa "zawalił". Używa go zamiennie z "oberwał". A prawda jest prosta, bo oderwała się warstwa ocieplenia. Powód tego kest prosty - wadliwe wykonanie remontu. Spółdzielnia zleciła remont za pieniądze spółdzielców, nie pilnując interesów inwestora, nie zapewniła właściwego noadzoru inwestorskiego. Pieniądz poszedł, to najważniejsze, a jakość została wyrzucona do kosza. Wykonano wadliwą izolację przeciwwodną, a dziś jest skutek. Żal się robi - spółdzielcy będą musieli ponownie płacić za kolejny remont.