Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa. Turyści wrócili z Omanu do Wrocławia. Znamy ich relacje

W sobotę około godziny 1:20 na lotnisku Starachowice we Wrocławiu wylądował samolot czarterowy z Salala w Omanie. Dłuższą droga – z międzylądowaniem w egipskiej Hurghadzie do Polski wróciło kilkudziesięciu turystów wypoczywających właśnie w Omanie.
NASZE USTALENIA: Uczniowie z Wrocławia utknęli w Atenach. Atak irańskiego drona wstrzymał lot na Pafos
Utrudnienia dla wielu turystów przebywających obecnie na Bliskim Wschodzie są pokłosiem ataku Stanów Zjednoczonych oraz Izraela na Iran. Konflikt zbrojny rozpoczął się 28 lutego zbombardowaniem Iranu w ramach dwóch operacji: amerykańskiej "Epickiej Furii" oraz izraelskiej: "Ryczący Lew". W odwecie - Iran zaatakował bazy Amerykańskie znajdujące się w kilku ościennych państwach. Przeprowadzono również duże ataki na izraelskie miasta.
Na początku marca Oman po raz pierwszy został wciągnięty w konflikt – port Duqm stał się celem ataku dronów, ranna została jedna osoba. Turyści w rozmowie z Beatą Makowską, reporterką Radia Wrocław podkreślali, że mimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie czuli się dobrze i bezpiecznie:
- Ja bym tam został jeszcze.
- Powrót był dłuższy. Wszystko w porządku się odbyło, jesteśmy zadowoleni, że jesteśmy z powrotem.
- Na pewno, tak, że coś może się stać, no bo dalej było coś, ale u nas był spokój i cisza.
- Wszystko było okej, było wszystko super, naprawdę. To wszystko, co mówią i co mówili, to jest tylko sztucznie nakręcane.
- Bardzo dobrze było wszystko. Żadnych nerwów, nic. Niektórzy ludzie mówili o tym dużo, ale nas to nie dotyczyło w sumie, nie? My się cieszyliśmy wakacjami. Nie czuliśmy zagrożenia.
- Wszyscy o nas zadbali tak jak trzeba. Akurat wróciliśmy o czasie. Tylko tyle, że dłuższą drogą. Z przystankiem w Hurgadzie. A tak to wszystko okej.
- Ludzie byli troszkę spanikowani, ale u nas w hotelu jakoś tak w miarę nie odczuwaliśmy tego. Panika ogólnie była bardziej u starszych ludzi.
- Fantastycznie - w kurortach spokój. Słychać było tylko wystrzały w okolicy Salala. To te sześć, które było, natomiast cała reszta jest po prostu tak perfekcyjnie zadbana o turystę, to żeby utrzymać klimat wakacyjny. Wszystko zorganizowane tak, żeby nie odczuwać żadnego stresu.
- My to byliśmy zachwycone pobytem.
Ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie, biuro podróży wstrzymało wyloty z Wrocławia do Omanu do 23 marca, realizując obecnie tylko loty powrotne. Loty do Wrocławia będą realizowane do 9 marca.
Przeczytaj również: Kierowcy ruszyli do wulkanizatorów. Kolejki na wymianę opon coraz dłuższe
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

