Ukradł krzyż z legnickiej cerkwi. Jest wyrok w tej sprawie

Przed ogłoszeniem wyroku 30-latek zobowiązał się do naprawy szkód:
- Obiecuję, że po wyjściu z zakładu karnego, jeżeli będzie taka możliwość, sam się zgłoszę do popa, abym mógł pomóc w pracach gospodarczych i codziennych, gdyż nie posiadam żadnych środków i w taki sposób mógłbym odpokutować. Chciałbym przeprosić wszystkich poszkodowanych za to, co zrobiłem.
Dziś przed południem sędzia Katarzyna Sobieska ogłosiła wyrok:
- Sad Rejonowy w Legnicy uznaje oskarżonego za winnego, wymierza karę łączną trzech lat pozbawienia wolności.
Sama wartość metalowego krzyża była niewielka, za to straty związane kradzieżą i uszkodzeniem dachu sięgają blisko 300 tysięcy złotych. W tym przestępstwie równie ważny jest jednak czynnik społeczny, podkreśliła przy uzasadnieniu swojej decyzji sędzia Katarzyna Sobieska:
- Straty parafii są nie tylko materialne, bo były one rzeczywiście dotkliwe dla wiernych, którzy poczuli się bardzo skrzywdzeni. Ich świątynia wygląda teraz jak meczet.
Oskarżony nie zamierza się odwoływać od wyroku. Prokurator Filip Hnitecki, który domagał się kary czterech lat więzienia nie wyklucza apelacji:
- Na pewno prokurator nie będzie skarżył wyroku jeśli chodzi o ustalenie winy, bowiem ona została potwierdzona, tak jak i w postępowaniu przygotowawczym. Natomiast kara w pewnym stopniu odbiega od wniosków prokuratora. Natomiast czy aż rażąco? To będzie musiało być dopiero ocenione.
Wyrok nie jest prawomocny.
PRZECZYTAJ: Samochód wjechał do rzeki pod Wrocławiem. Trwają poszukiwania kierowcy [ZDJĘCIA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

