Parabank oszukał seniorów na miliony złotych. Poszkodowani walczą o odzyskanie pieniędzy

9 lat temu padli ofiarą oszustw parabanku Compass Money. Dopiero teraz poszkodowani walczą przed Sądem Okręgowym w Legnicy o odzyskanie utraconych setek tysięcy i milionów złotych. W 2017 roku pani Barbara potrzebowała 23 tysięcy złotych, by rozliczyć się z ZUS-em. Przedstawiciele parabanku natychmiast pożyczyli jej pieniądze, a potem przez kilka tygodni jeździli z kobietą po bankach, by załatwić jej kredyt. - Okazało się, że pożyczek było kilkanaście - tłumaczy oszukana kobieta:
- Twierdzili, że te kredyty, które udało się uzyskać, są niekorzystne dla mnie, ponieważ ja szukam kredytu bezpiecznego - załóżmy droższego, ale z mniejszymi ratami. Stwierdzili, że to, co jest, jest niekorzystne dla mnie i to zostanie zwrócone z powrotem do banku, co było rzeczą legalną.
Wszystkie pieniądze przywłaszczył parabank. Zanim pani Barbara otrzymała status poszkodowanej, sama musiała usiąść na ławie oskarżonych za pomoc w wyłudzeniu kredytów. Dziś ponad 70-letnia kobieta szacuje swoje zobowiązania na ponad milion złotych.
W regionie: Fatalny stan pałacu w Bożkowie - zawalił się kolejny strop. Właścicielka nie realizuje żadnych prac
Ofiarami Compass Money byli głównie seniorzy
Compass Money oszukał w ten sposób ponad 100 osób. To właśnie od poszkodowanych banki domagają się spłat. W większości przypadków byli klienci parabanku zostali pociągnięci do odpowiedzialności. - U mnie skończyło się jedynie na karze finansowej - tłumaczy blisko 80-letnia pani Katarzyna:
- Prokurator oskarżył mnie za poświadczenie nieprawdy i dostałam grzywnę w wysokości 1200 złotych. Za to, że na dokumencie in blanco złożyłam podpis. Oni te in blanco wykorzystali do stworzenia mojej finansowej wiarygodności: ile ja zarabiam, i tak dalej. Oni sami tworzyli dokumenty.
Szefowie Compass Money zostali zatrzymani w 2017 roku. Ich ofiarami byli głównie ludzie w podeszłym wieku. W kilku przypadkach rodziny ofiar do dziś nie wiedzą, z jakimi problemami mierzą się ich seniorzy.
Przeczytaj: Kilka godzin w kolejce na... pobranie krwi. Interweniowaliśmy po skardze naszej słuchaczki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

