Szybcy i Wściekli: Dolny Śląsk. Traktorem staranował radiowóz

Policjanci patrolujący teren gminy Radwanice zauważyli poruszający się drogą publiczną traktor z przyczepą, który nie posiadał tablic rejestracyjnych ani oświetlenia z tyłu. Mundurowi chcieli więc zatrzymać kierowcę do kontroli.
Ten jednak zignorował polecenia policjantów i kontynuował jazdę. Funkcjonariusze zrównali się z pojazdem, a jeden z nich wyraźnie dawał sygnały ręką oraz krzyczał nakazując zatrzymanie. Mężczyzna skręcił w polną drogę i zatrzymał się, jednak gdy policjant podszedł do traktora, kierowca nagle ruszył i zaczął uciekać.
Policjanci ruszyli za nim. Po kilkuset metrach traktorzysta zatrzymał pojazd, po czym niespodziewanie włączył bieg wsteczny i staranował radiowóz, pchając go jeszcze przez kilka metrów i obracając w poprzek drogi. Tym jednak nie zakończył swojej ucieczki.
Policjanci opuścili uszkodzony radiowóz i ruszyli w pieszy pościg za sprawcą. Po krótkim czasie dotarli do najbliższej miejscowości, gdzie 68-latek próbował się ukryć, razem z traktorem.
Jak się okazało, kierujący był trzeźwy, jednak zarówno traktor, jak i przyczepa nie były dopuszczone do ruchu. Nie posiadały rejestracji ani obowiązkowego ubezpieczenia OC. Mężczyzna został zatrzymany. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
ZOBACZ TEŻ: 91-latka chciała pomóc, a została perfidnie oszukana. Z portfela seniorki zniknęło 20 tysięcy złotych
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

