"Zarzuty są niewspółmierne i niesprawiedliwe". Zawieszony burmistrz Trzebnicy spotkał się z mediami

Po czwartkowym zatrzymaniu Marka Długozimy i postawieniu mu prokuratorskich zarzutów - między innymi łapówkarstwa, niegospodarności i wykorzystywania funduszy gminnych w celach prywatnych - został on zawieszony w funkcjach publicznych. Jako środek zapobiegawczy burmistrz Trzebnicy wpłacił 50 tysięcy złotych poręczenia majątkowego, ma też dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Został zawieszony w czynnościach burmistrza i nie może kontaktować się z pracownikami gminy.
Marek Długozima: Każdy może popełniać błędy
Marek Długozima w piątek spotkał się z dziennikarzami podczas popołudniowego briefingu prasowego. Towarzyszyli mu radni z jego klubu i sołtysi popierający samorządowca. - Nie przyznaję się do winy – mówił zawieszony burmistrz Trzebnicy:
- Mogę tylko tyle powiedzieć, że to, co moje zdziwienie wzbudziło, o czym powiedziałem wczoraj panu prokuratorowi: tak naprawdę można mnie było wezwać do Opola - przyjechałbym na wezwanie. Nie była potrzeba tego transportu o godzinie 6:00, żeby mnie zawiózł do Opola. Nawet jakby była taka potrzeba, stawiłbym się na 7:00 rano.
- Te zarzuty są bardzo krzywdzące dla mnie – dodawał burmistrz z 20-letnim stażem:
- Człowiek jest tylko człowiekiem, każdy może popełniać błędy. W mojej ocenie ja tutaj nie uciekam od odpowiedzialności, ale uważam, że te zarzuty są niewspółmierne i niesprawiedliwe wobec mojej osoby. Nie przyznaję się.
Posłuchaj: Marek Długozima odsunięty, a Jacek Sutryk wciąż jest prezydentem. Dlaczego?
Obowiązki burmistrza przejęła Krystyna Haładaj
Krystyna Haładaj, zastępca burmistrza gminy Trzebnica, przejęła obowiązki burmistrza. Jak informuje nas Daniel Bucza, sekretarz gminy, o wszystkim został już poinformowany Wojewoda Dolnośląski:
- Ustawa o samorządzie gminnym nakłada na przewodniczącego rady miejskiej obowiązek poinformowania Wojewody Dolnośląskiego o tym, czy w gminie funkcjonuje zastępca burmistrza. Jeżeli tak, to podanie jego danych osobowych, czyli imienia i nazwiska takiej osoby.
Mieszkańcy Trzebnicy podzielili się. Część uważa, że Marek Długozima padł ofiarą pomówień, a część, że wreszcie wyszły na jaw liczne grzechy władzy:
- Mam nadzieję, że nikt nie będzie się podejmował odkręcenia, tylko będziemy dochodzić prawdy - co przez te lata się działo tak naprawdę w urzędzie. Czy zarzuty, które były stawiane chociażby podczas debaty, na której burmistrz się nie zjawił przed ostatnią kadencją, przed wyborami, są prawdziwe.
- Burmistrz jest dobrym gospodarzem, także to dla mnie też jest szok.
- Niemożliwe. Taki kochany człowiek, tyle, co on zrobił dla naszej Trzebnicy... To jest człowiek niezastąpiony.
- Każdego, kto jest winny, powinni zamknąć.
- Myślę, że to są pomówienia.
W Trzebnicy od miesiąca zbierane są podpisy pod referendum w sprawie odwołania burmistrza. Aktualnie zebrano już wymaganą liczbę głosów – ponad 1800 - jednak organizatorzy chcą zebrać ich ponad 2 tysiące.
Posłuchaj materiału Beaty Makowskiej, reporterki Radia Wrocław:

Sprawdź też: Dolnośląska polityczka zakpiła z pierwszej damy. "O mnie też krążą różne żarty"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

