To już pewne: burmistrz Sobótki odwołany! 97% głosujących było "za" w referendum

Wrocławska delegatura Krajowego Biura Wyborczego opublikowała protokół ustalenia wyniku referendum gminnego w sprawie odwołania Mirosława Jarosza - Burmistrza Miasta i Gminy Sobótka. Potwierdziły się nasze wcześniejsze informacje - referendum jest ważne, a mieszkańcy zadecydowali o natychmiastowej zmianie na szczycie lokalnych władz.
Aby referendum w sprawie odwołania burmistrza Sobótki przed upływem kadencji było ważne, do urn musiało pójść co najmniej 2744 wyborców. Ten wynik został znacznie przebity - w głosowaniu wzięło udział 3145 osób, z czego 3128 oddało ważny głos. Aż 3056 osób opowiedziało się za odwołaniem Mirosława Jarosza - to ponad 97% głosów. Zaledwie 72 osoby były przeciw.
- Referendum jest ważne, gdyż wzięło w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu. Burmistrz Miasta i Gminy Sobótka został odwołany, gdyż za odwołaniem organu oddano więcej niż połowę ważnie oddanych głosów - potwierdzają w protokole członkowie Miejskiej Komisji ds. Referendum w Sobótce. Oznacza to, że mandat obecnego włodarza wygasa, a gminą do czasu nowych wyborów pokieruje wyznaczony komisarz.
Odwołanego burmistrza nie zastaliśmy w ratuszu
Próbowaliśmy skontaktować się z odwołanym burmistrzem, jednak nie odbierał telefonu. Udaliśmy się również do ratusza, gdzie - jak poinformowała sekretarz gminy Violetta Gaworczyk - Mirosław Jarosz nie był obecny:
- Burmistrza nie ma. Po wczorajszym referendum, które było ważne, burmistrz został odwołany. Upoważnienie i pełnomocnictwo do pełnienia zadań posiadam ja jako sekretarz miasta i ta ciągłość jest zachowana do momentu, gdy nie będzie powołany komisarz.
W ratuszu zastaliśmy zastępcę burmistrza Zbigniewa Goldwassera, który wraz z odwołaniem burmistrza również traci swoje stanowisko. Nie chciał on jednak komentować wyników referendum.
Demokracja wygrała, mówi z kolei Piotr Grudziński - inicjator akcji i radny Sobótki:
- Głos mieszkańców został wyciszony i im odebrany poprzez to, że zabrano nam możliwość udziału w konsultacjach społecznych. I mieszkańcy skorzystali z przysługujących im praw i jak się okazało skutecznie potrafili pozbawić funkcji burmistrza, z czego się niezmiernie wszyscy cieszymy, bo jest to iskierka nadziei na to, że obywatele po prostu biorą sprawy w swoje ręce.
Mirosław Jarosz został wybrany burmistrzem w wyborach samorządowych w 2024 roku w drugiej turze. Otrzymał 2360 głosów, co przełożyło się na wynik 51,89% poparcia. Jego kontrkandydat - Hubert Kurdziel - otrzymał o 172 głosy mniej.
Do odwołania Rady Miejskiej zabrakło 51 głosów
Nie dojdzie za to do odwołania Rady Miejskiej w Sobótce. Tam wymaganym do ważności referendum progiem było 3195 osób, a w głosowaniu wzięły udział 3144 osoby. Zabrakło więc 51 głosów.
Referendum i odwołanie burmistrza są związane ze sporem wokół planowanego zakupu dawnego hotelu „Miś” na nową siedzibę urzędu gminy. Władze wskazują na zły stan techniczny obecnego ratusza i potrzebę poprawy warunków obsługi mieszkańców. Przeciwnicy inwestycji podnoszą natomiast kwestie kosztów, zadłużenia oraz braku konsultacji społecznych. Inicjatorzy referendum wyrażali też zaniepokojenie sposobem zarządzania gminą i brakiem transparentności w przypadku podejmowanych decyzji.
Jakie są kolejne kroki po odwołaniu burmistrza?
Po referendum w Gminie Sobótka rusza procedura odwołania burmistrza i przygotowań do nowych wyborów. Jak poinformowała Anna Żabska, do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego trafił już protokół Miejskiej Komisji Wyborczej, który jest obecnie analizowany i uzupełniany o brakujące załączniki. Po skompletowaniu dokumentów zostanie on opublikowany w wojewódzkim dzienniku urzędowym, co formalnie oznaczać będzie odwołanie burmistrza Sobótki:
- W międzyczasie, w ciągu 7 dni przewodniczący gminy - Rady Miejskiej w Sobótce - ma obowiązek, poprzez wojewodę, ale do Prezesa Rady Ministrów, wyznaczenia osoby pełniącej funkcję burmistrza. Zgodnie z ustawą samo odwołanie burmistrza skutkuje również odwołaniem jego zastępców i, by zapewnić funkcjonowanie organu wykonawczego, potrzebne jest powołanie burmistrza do czasu rozstrzygnięcia wyborów.
Premier ma równolegle ogłosić kalendarz wyborczy i datę przedterminowych wyborów. Cała procedura będzie prowadzona we współpracy Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.
Publikacja wyników referendum w dzienniku urzędowym ma pojawić się jeszcze w poniedziałek. Cały proces - od odwołania przez zastępcę do wyborów - ma potrwać maksymalnie 60 dni. Jeśli odwołany burmistrz złoży protest w ciągu 7 dni od publikacji w dzienniku urzędowym, procedura może wydłużyć się do 90 dni.
W regionie: Kryzys powołań w diecezji legnickiej - parafie bez księży to realny scenariusz. Biskup zapowiada poważne zmiany
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

