Marek Długozima odsunięty, a Jacek Sutryk wciąż jest prezydentem. Dlaczego?

Po czwartkowym zatrzymaniu Marka Długozimy i postawieniu mu prokuratorskich zarzutów - między innymi łapówkarstwa, niegospodarności i wykorzystywania funduszy gminnych w celach prywatnych - został on zawieszony w funkcjach publicznych, w tym funkcji burmistrza Trzebnicy. Z kolei kilka miesięcy temu opublikowany został akt oskarżenia wobec Jacka Sutryka. Przypomnijmy, że prezydent Wrocławia usłyszał łącznie 4 zarzuty związane z korupcją i oszustwami. Chodzi przede wszystkim o posługiwanie się dyplomem uczelni Collegium Humanum.
Jacek Sutryk nie został jednak zawieszony i nadal może pełnić funkcję prezydenta Wrocławia. Dlaczego jeden z polityków musiał pogodzić się z politycznym odsunięciem od władzy, a drugi nie? O to Ida Górska pytała w programie "Para dla Dolnego Śląska" mecenasa Wojciecha Kasprzyka:
- Prokurator ma takie prawo, które stanowi o tym, że może stosować środki zapobiegawcze. Nawet takie, które dotyczą czynności służbowych w zakresie wykonywania zawodu. I tutaj prokurator może wystąpić z takim zakazem piastowania swojej funkcji z uwagi chociażby na to, że chodzi o zamówienia publiczne. I tutaj nawet przepis kodeksu postępowania karnego wprost wskazuje, że jeżeli dotyczy to spraw związanych z zamówieniami publicznymi, to prokurator powinien obligatoryjnie taką osobę zawiesić w swoich czynnościach.
Tymczasem w sprawie Jacka Sutryka nie chodziło o wydatkowanie publicznych pieniędzy:
- Ja nie przypominam sobie, żeby prezydent Sutryk miał zarzuty związane z zamówieniami publicznymi. Natomiast tutaj, jeżeli chodzi o burmistrza Trzebnicy, to dotyczy wprost omijania procedury przetargowej.
Mecenasa Wojciecha Kasprzyka zapytaliśmy także, jak długo może trwać zawieszenie Marka Długozimy oraz jak może wyglądać jego polityczna przyszłość po ewentualnym ogłoszeniu wyroku. Posłuchaj całej rozmowy:
Sprawdź też: Dolnośląska polityczka zakpiła z pierwszej damy. "O mnie też krążą różne żarty"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

